Baner na SG poprawiony FINAL

Gwałt w kodeksie karnym- przepisy, praktyka, wyroki w sprawach

Wielokrotnie w swojej praktyce zawodowej prowadziłam sprawy w których zarzuty dotyczyły przestępstwa zgwałcenia. Na samym wstępnie zatem pragnę wskazać, że są to sprawy zasadniczo niezwykle złożone, w których wyrok końcowy sądu, nie wiadomo jaki będzie. Mieć trzeba bowiem na względzie, że do czynu dochodzi zasadniczo w miejscu nie objętym żadnych monitoringiem i wyłącznie w obecności pokrzywdzonej i sprawcy/sprawców, z czego jedna strona oskarża a druga się broni. Sądom ustalenia prawdy z całą pewnością nie ułatwia fakt, że w dzisiejszych czasach brak obrażeń ciała nie musi wcale oznaczać, że nie doszło do gwałtu, gdyż często do czynu dochodzi w skutek podania tzw. tabletek gwałtu czy też przyłożenia pokrzywdzonej noża do gardła, a z drugiej strony zmiana zachowań seksualnych w społeczeństwie. Wystąpienie obrażeń ciała aktualnie wcale nie przesądza o tym, że do zgwałcenia doszło. Możliwe jest bowiem ich wystąpienie na skutek realizowanych czynności seksualnych, za zgodą wszystkich ich uczestników, wobec preferowania takich sposobów pobudzania i zaspokajania popędu seksualnego, które prowadzą do lekkich uszkodzeń ciała. Oczywiście praktyka wypracowała pewne rozwiązania, zacznijmy jednak od definicji.

 

W myśl art.  197 Kodeksu karnego:

§  1.  Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

§  2.  Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§  3.  Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia:

1) wspólnie z inną osobą,

2) wobec małoletniego poniżej lat 15,

3) wobec wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry,

podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

§  4.  Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.

 

Proste w swej treści przepisy art. 197 k.k. zostały bliżej zdefiniowane w orzecznictwie sądowym i tak też dzisiaj definiujemy obcowanie płciowe jako akt związany z zaangażowaniem narządów płciowych co najmniej jednej osoby. Jak wskazał w wyroku z 11 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie, w sprawie prowadzonej pod sygn. akt II AKa 40/18: „Pod pojęciem obcowania płciowego należy rozumieć także sytuacje, w których zaangażowane mogą być także przedmioty martwe stanowiące surogaty męskich organów płciowych, używane dla poniżenia czy upokorzenia ofiary. Jednym z warunków koniecznych dla przyjęcia znamienia obcowanie płciowe jest zaangażowanie w nie narządów płciowych przynajmniej jednej osoby. Nie jest przy tym istotny cel działania sprawcy, ale to, czy dopuścił się zamachu na wolność seksualną ofiary”.

 

Do czynu ocenianego jako przestępczy dojdzie w myśl przepisów kodeksu karnego jeśli obcowanie płciowe nastąpi na skutek użycia przemocy, podstępu lub groźby bezprawnej. Przemocą w zgwałceniu jest oddziaływanie środkami fizycznymi, które uniemożliwiają opór ofiary np. związanie ofiary lub go przełamują np. bicie, maltretowanie. Może ona być skierowana bezpośrednio na ofiarę, a także na inną osobę, bliską. Groźba bezprawna jest podobna jak w przestępstwie zmuszania z art. 191 k.k. W warunkach przestępstwa zgwałcenia groźba najczęściej zawiera zapowiedź natychmiastowego naruszenia dobra cennego dla osoby zmuszanej np. okaleczenia ofiary lub osoby jej najbliższej. Nie musi ona być zwerbalizowana, wyraża ją np. wyjęcie i demonstrowanie noża, jako grożenie posłużeniem się nim.

 

Najczęstszymi przypadkami zarzucania popełnienia przestępstwa zgwałcenia z jakimi spotykam się w praktyce są te przy pomocy podstępu, gdzie statystycznie najczęściej do czynienia mamy z sytuacjami związanymi z podaniem ofierze alkoholu lub innych substancji zaburzających lub wyłączających świadomość. Jak zaś wskazał w wyroku z 28 marca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach w sprawie prowadzonej pod sygn. akt II AKa 91/18: „Podstępem na gruncie art. 197 k.k. jest zarówno wprowadzenie w błąd lub wykorzystanie błędu ofiary co do przesłanek jej procesu motywacyjnego, w wyniku którego ofiara podjęła decyzję aprobującą czyn sprawcy, jak i takie zachowanie sprawcy, które przez wprowadzenie w błąd lub wykorzystanie błędu ofiary doprowadza ją do stanu, w którym nie można podjąć lub zrealizować decyzji woli ze względu na wyłączenie zdolności poznawczych, decyzyjnych czy ruchowych. W pierwszym przypadku pokrzywdzony wyraża pozornie zgodę - pozornie, ponieważ nie dotyczy ona rzeczywistego stanu rzeczy, a jedynie istniejącego w świadomości pokrzywdzonego. W drugim zaś pokrzywdzony nie jest w stanie w ogóle zgody wyrazić, np. na skutek uśpienia czy upicia”.

 

Odnosząc się do czynu z art. 197 k.k., gdzie sprawcy zarzuca się podstępne działanie poprzez podanie tzw. tabletek gwałtu czyli substancji chemicznej zawierającej GHB, wskazać należy, że jej wykrywanie we krwi nie przekracza 8 godzin, a w moczu możliwe jest maksymalnie do 4 dni, zazwyczaj do 12 godzin. Zatem jeśli pokrzywdzona zdecyduje się podnosić, że do gwałtu doszło w skutek podania jej GHB, winna niezwłocznie udać się do najbliższej jednostki policji i zażądać zbadania moczu pod tym kątem, ewentualnie, co jest ryzykowne dowodowo, prywatnie zrobić badania moczu w tym zakresie. Poleca się także pokrzywdzonym oddanie moczu do kubeczka w domu, gdy tylko do niego dotrą. W przypadku takiego zarzutu, przy braku obrażeń ciała i dobrowolnym udaniu się przez pokrzywdzoną ze sprawcą do jego mieszkania, jeśli sprawca się nie przyzna do popełnienia czynu, nad wszczęciem postępowania pokrzywdzona winna się poważnie zastanowić, bowiem udowodnienie winy sprawcy może okazać się niemożliwe w toku postępowania.

 

Oczywiście wypracowaliśmy w drodze wieloletniej praktyki pewne nowoczesne, ale i dyskusyjne metody dowodzenia tj. opinie biegłych psychologów i seksuologów. Można nawet rzec, że niekiedy cała sprawa dotycząca przestępstwa zgwałcenia zależy od tego co napiszą biegli psychologowie i seksuolodzy w swoich opiniach, i w żadnej mierze takie twierdzenie nie będzie przesadzone. Badaniu seksuologicznemu celem określenia preferencji seksualnych poddawany jest oskarżony o popełnienie czynu, z kolei biegli psychologowie badają wiarygodność zeznań ofiary. Zważywszy, że niekiedy biegłymi zostają osoby bezrobotne czy też dopiero rozpoczynające swoją praktykę zawodową, tudzież po prostu z niewielkim doświadczeniem, wyrokowanie wyłącznie na bazie wydanej przez nich opinii, którą sąd uznaje za specjalistyczną, bowiem pochodzi od osoby wykształconej, budzi pewne zastrzeżenia, zwłaszcza, że okazywanie emocji może zostać wyreżyserowane przez pokrzywdzoną. Jednakże by nie popadać w skrajności, dodać należy, że nie brakuje w naszym kraju specjalistów, których opinie wydawane są po przeprowadzeniu starannych badań i są rzetelne. Wiedzieć zatem wypada, kiedy i który biegły pomoże, a kiedy przeciwnie.

 

Kończąc pragnę dodać, że krytycznie odnoszę się do wprowadzonego ostatnimi laty trybu ściagania, który obecnie jest publicznoskargowy tj. z urzędu. Tryb wnioskowy, faktycznie chronił osobę pokrzywdzoną przed niechcianymi przez nią konsekwencjami wszczęcia przeciwko sprawcy postępowania karnego. Należy mieć bowiem na względzie, że procesy o gwałt na osobie nie należą do najlżejszych i niejednokrotnie prowadzą do wtórnej wiktymizacji ofiary.

 

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

tel. 531 200 352

 

 

 

 

 

 

Tagi: gwałt w kk, adwokat sprawa o gwałt, tabletka gwałtu, przestępstwo zgwałcenia, kara za gwałt, opinia biegłych w sprawie o gwałt, kancelaria adwokacka, karalność gwałtu

Wyrok skazujący na karę grzywny i co dalej?

 

Osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu karnego na karę grzywny może w zależności od swojej sytuacji życiowej (rodzinnej, zawodowej i finansowej) albo ją zapłacić albo też skorzystać z instytucji prawa karnego wykonawczego, takich jak wniosek o rozłożenie zasądzonej grzywny na raty, odroczenie terminu jej płatności czy też umorzenie grzywny w całości lub części.

W przypadku, gdy chcemy i mamy możliwość zapłacić karę grzywny, wówczas oczekujemy na pismo z sądu wzywające nas do zapłaty. Sąd poinformuje nas na piśmie o terminie zapłaty, który wynosi 30 dni od dnia odebrania pisma, a także wskaże nam jaką kwotę i na jaki rachunek bankowy należy zapłacić. Jeżeli nie wywiążemy się w terminie z obowiązku zapłaty wówczas sąd skieruje sprawę do egzekucji. Kwestie te reguluje art. 44 Kodeksu karnego wykonawczego.

Z kolei w sytuacji, gdy nie możemy zrealizować wyroku sądu karnego w zakresie płatności grzywny, powinniśmy rozważyć skorzystanie z poniżej zaprezentowanych instytucji prawa karnego wykonawczego. Należy mieć bowiem na względzie, że brak naszej aktywności w przypadku braku płatności grzywny może doprowadzić do orzeczenia kar zastępczych, w tym w szczególności do orzeczenia zastępczej kary pozbawienia wolności.

 

UMORZENIE ORZECZONEJ KARY GRZYWNY

W myśl art.  51  §  1 Kodeksu karnego wykonawczego: „Jeżeli skazany, z przyczyn od niego niezależnych, nie uiścił grzywny, a wykonanie tej kary w innej drodze okazało się niemożliwe lub niecelowe, sąd może, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, grzywnę umorzyć w części, zaś wyjątkowo - również w całości; nie zarządza się egzekucji, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że byłaby ona bezskuteczna”.

Przyczyny niezależne od skazanego to przede wszystkim wynik zmiany sytuacji rodzinnej lub majątkowej skazanego w porównaniu z tą, która istniała w momencie wyrokowania.

Niemożność uiszczenia grzywny może wynikać z następujących przyczyn:

  • stan zdrowia,
  • inwalidztwo,
  • sytuacja materialna,
  • sytuacja rodzinna,
  • brak możliwości podjęcia pracy społecznie użytecznej,
  • stan klęski żywiołowej,
  • inne zdarzenie losowe.

Stwierdzona przez sąd niemożność uiszczenia grzywny musi mieć cechy trwałości, a więc ma być nieodwracalna w chwili dokonywania oceny. Należy mieć przy tym na względzie, że brak środków finansowych do spłacenia wymierzonej skazanemu grzywny nie wystarczy, by tę grzywnę umorzyć. W tej sytuacji można wykonać karę zastępczą.

Umorzenie grzywny jest równoznaczne ze zwolnieniem od obowiązku jej uiszczenia.

Warto dodać, że jeżeli grzywna została umorzona w całości na podstawie art. 51 § 1 k.k.w. to termin do zatarcia skazania biegnie od dnia uprawomocnienia się postanowienia o umorzeniu grzywny. W przypadku umorzenia części grzywny termin na zatarcie skazania biegnie od dnia uiszczenia lub ściągnięcia pozostałej części grzywny.

 

ROZŁOŻENIE GRZYWNY NA RATY

Ustawodawca przewidział możliwość rozłożenia zasądzonej kary grzywny na raty w sytuacji, gdy jej natychmiastowe wykonanie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężki skutki. Rozłożenie grzywny na raty jest bowiem formą zmierzającą do jej efektywnego wykonania, tak by jej natychmiastowe wykonanie, ze względów humanitarnych, o których mowa w art. 49 § 1 k.k.w., nie naruszało podstaw egzystencji skazanego lub jego najbliższej rodziny.

W myśl art.  49 Kodeksu karnego wykonawczego:

§ 1. Jeżeli natychmiastowe wykonanie grzywny pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki sąd może rozłożyć grzywnę na raty na czas nieprzekraczający 1 roku, licząc od dnia wydania pierwszego postanowienia w tym zakresie.

§ 2. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie, a zwłaszcza wówczas, gdy wysokość grzywny jest znaczna, można rozłożyć grzywnę na raty na okres do 3 lat.

§ 3. Na postanowienie w przedmiocie rozłożenia grzywny na raty przysługuje zażalenie.

Rozłożenie grzywny na raty jest nieobowiązkowe, a podstawową przesłanką zastosowania tej instytucji jest pozytywne ustalenie, że natychmiastowe jej uiszczenie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Lublinie w postanowieniu z dnia 14 września 2011, sygn. akt II AKzw 865/11: „Powyższe oznacza, że sąd każdorazowo ma obowiązek ustalenia w oparciu o zebrane dowody, czy przesłanka ta ma miejsce. Ustaleń tych winno się dokonywać w oparciu o stan majątkowy skazanego, o dane dotyczące faktycznych jego zarobków, sytuację rodzinną, stan zdrowia skazanego, wykształcenie i zawód w powiązaniu z możliwościami zarobkowymi itp. Sąd, mimo wystąpienia przesłanki z art. 49 § 1 k.k.w., nie jest zobligowany do jej zastosowania, a winien także kierować się zasadami celowości”.

Wniosek o rozłożenie grzywny na raty może złożyć skazany lub prokurator; postępowanie w tym przedmiocie może być także wszczęte przez sąd z urzędu. Postanowienie o rozłożeniu grzywny na raty jest wykonalne z chwilą wydania.

We wniosku możemy zaproponować nieomal dowolny sposób spłaty zasądzonej grzywny, byle byśmy udowodnili, że we wskazanym, maksymalnie trzyletnim okresie czasu, dokonamy jej zapłaty. Przykładowo możemy zawnioskować o odroczenie terminu płatności o kilka miesięcy czy podział kwoty grzywny na kilka rat płatnych we wskazanych przez nas terminach.

Należy pamiętać, że przepis art. 49 § 1 k.k.w. nie ma zastosowania do zastępczej kary grzywny orzeczonej na podstawie art. 65 § 1 k.k.w.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny z OC

Poszkodowany w wypadku komunikacyjnym ma prawo do odszkodowania zgodnie z art. 444 par. 1 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że "W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu".

Pojęcie „wszelkie wydatki” w rozumieniu art. 444 par. 1 k.c. powinno być interpretowane przy uwzględnieniu zasady pełnej kompensacji szkody. Przyjęcie takiegoż określenia przez ustawodawcę miało bowiem na celu w sposób wyraźny zaakcentować obowiązywanie tej zasady prawa odszkodowawczego w odniesieniu do omawianej postaci szkody. Oznacza to, że naprawienie szkody, powinno służyć pełnej restytucji stanu istniejącego przed dokonaniem czynu niedozwolonego lub przynajmniej spowodowania takiego stanu, w którym poszkodowanemu zapewnione zostaną warunki życiowe zbliżone do tych, jakie miał przed wyrządzeniem mu krzywdy. W taki też sposób przedstawia się funkcję odszkodowania przewidzianego w art. 444 par. 1 k.c. w orzecznictwie sądowym. 

Oczywiście wydatki te nie mogą być dowolne. Muszą one być celowe tj. zmierzać do kompensacji szkody, do poprawy stanu zdrowia, tudzież polepszenia obniżonej w skutek wypadku sytuacji życiowej poszkodowanego. Jak podniósł Sąd Okręgowy we Wrocławiu w wyroku z dnia 28 czerwca 2013 r.  (sygn. akt I C 929/11): "W orzecznictwie podkreśla się, że obowiązek kompensaty kosztów obejmuje wszelkie wydatki pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne i celowe. W grupie tych wydatków tradycyjnie wymienia się koszty leczenia (pobytu w szpitalu, pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych specjalistycznych aparatów i urządzeń. Zalicza się do niej również wydatki związane z transportem chorego na zabiegi i do szpitala, koszty związane z odwiedzinami pacjenta w szpitalu czy wynikające z konieczności specjalnej opieki i pielęgnacji nad chorym, koszty zabiegów rehabilitacyjnych, wreszcie koszty przygotowania do innego zawodu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 27 lutego 2013 roku, sygn. akt I ACa 1199/12, LEX nr 1289504)".

Odszkodowanie za koszty leczenia prywatnego

W tym kontekście częstokroć pada w praktyce pytanie, czy poszkodowanemu zostaną zwrócone koszty korzystania z prywatnej opieki medycznej. W tym zakresie poszkodowani nie powinni się obawiać o zwrot wydatków, bowiem zgodnie z utrwalonym orzecznictwem w ramach świadczenia odszkodowawczego poszkodowanu przysługuje zwrot kosztów poniesionych na prywatną pomoc medyczną.

Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 maja 2016 r. (sygn. akt III CZP 63/15) stwierdził, że: "Świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (art. 444 § 1 KC)".

W orzecznictwie Sądu Najwyższego i piśmiennictwie wskazuje się, że rygorystyczne preferowanie systemu ubezpieczeń społecznych, oferującego bezpłatne usługi medyczne, jest nie do zaakceptowania. Podkreślić należy w tym kontekście, że poszkodowany nie może być pozbawiony możliwości korzystania z leczenia lub rehabilitacji, które mogłyby doprowadzić do odpowiedniego efektu restytucyjnego w zakresie jego stanu zdrowia, nawet jeżeli realizowane świadczenia medyczne powodują powstanie zwiększonych kosztów. Po pierwsze, akcentuje się konieczność pozostawienia poszkodowanemu wolności wyboru co do systemu leczenia, czy to prywatnego czy publicznego, a po drugie nie można nie zauważyć, że nie tylko dostęp, ale i poziom merytortyczny czy techniczny usług medycznych oferowanych publicznie, może być mniej efektywny w zakresie poprawienia stanu zdrowia poszkodowanego.

Odszkodowanie za utracone zarobki

Poszkodowanemu w wypadku komunikacyjnym przysługuje odszkodowanie z tytułu uszczerbku majątkowego spowodowanego niezdolnością do pracy. Jest to szkoda wymagająca szególnego dowodzenia, bowiem w przypadku odszkodowania za utracone, ale jeszcze nie należne wynagrodzenie, mamy do czynienia z dochodzeniem świadczenia za utracone korzyści. Utrata korzyści polega na niepowiększeniu się czynnych pozycji majątku poszkodowanego, które pojawiłyby się w tym majątku, gdyby nie zdarzenie wyrządzające szkodę. Szkoda w tej postaci musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że w świetle doświadczenia życiowego uzasadnia przyjęcie, iż utrata spodziewanych korzyści rzeczywiście by nastąpiła (tak m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2001 roku, IV CKN 382/00, MoP 2003, nr 1, s. 33-34; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 2005 roku, III CK 101/05, Lex nr 187042; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2005 roku, V CK 426/04, Lex nr 147221).

Oznacza to de facto dla poszkodowanego konieczność wykazania w toku postępowania, że:

  • poszkodowany był on niezdolny do pracy np. zaświadczeniami lekarskimi,
  • czasookresu trwania tej niezdolności,
  • możliwości uzyskania wynagrodzenia/dochodów, gdyby do wypadku nie doszło np. umową o pracę,
  • wysokości zarobków jakie uzyskał by pracując np. zaświadczeniem od pracodawcy.

Odszkodowanie będzie wyliczane jako różnica między przeciętnym wynagrodzeniem, jakie uzyskiwał poszkodowany przed wypadkiem drogowym, a wynagrodzeniem oraz świadczeniami z ubezpieczenia społecznego, jakie uzyskał do dnia powrotu do pracy. 

Odszkodowanie za opiekę najbliższych członków rodziny

Koszty sprawowania opieki nad poszkodowanym mieszczą się w dyspozycji art. 444 § 1 k.c. Stosownie do powołanego przepisu, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty związane z osobą poszkodowanego a zatem, także koszty pielęgnacji, jeżeli stan chorego tego wymaga. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że koszty pielęgnacji należą do kosztów leczenia.

Natomiast okoliczność, kto wykonuje obowiązki pielęgnacyjne, a więc czy pielęgniarka, czy też członek rodziny, nie ma przy tym znaczenia. Podobnie nie uwzględnia się czy poszkodowany te koszty poniesie, czy też opiekę nad nim będzie nieodpłatnie sprawować osoba bliska. Jak wskazał Sąd Okręgowy w Sieradzu w wyroku z dnia 6 sierpnia 2014 r. (sygn. akt I Ca 216/14): "Faktyczne sprawowanie opieki przez członka rodziny nie uchyla obowiązku osoby odpowiedzialnej za szkodę. Do przyznania odszkodowania z tego tytułu wystarcza samo istnienie takiej potrzeby jako następstwa czynu niedozwolonego. Pozwany jest bowiem zobowiązany do ponoszenia wszelkich kosztów wynikających z pogorszenia stanu zdrowia powoda, realnie uzasadnionych i pozostających w adekwatnym związku przyczynowym z doznanym urazem. Opieka świadczona przez osoby najbliższe ma także realny wymiar ekonomiczny".

Podkreślić należy, że legitymacja czynna w zakresie żądania zwrotu tych kosztów przysługuje wyłącznie poszkodowanemu.

Dowodzenie w sprawach za szkody na osobie

Zgodnie z art. 6 k.c. poszkodowany powinien udowodnić zasadność i wysokość poniesionych przez niego kosztów lub utraconych korzyści. Zasądzenie na rzecz poszkodowanego odszkodowania wymaga, na zasadzie przywołanej podstawy prawnej, wykazania przez niego zasadności poniesionych kosztów w kontekście stwierdzonych u niego schorzeń, czy doznanych obrażeń ciała. W wyroku z dnia 8 maja 2014 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu (sygn. akt  I ACa 233/14) stwierdził: "Ciężar dowodu w zakresie wykazania zarówno istnienia szkody i związku przyczynowego między powstaniem szkody a działaniem lub zaniechaniem sprawcy szkody, a także faktu, iż szkoda została wyrządzona z winy osoby pociągniętej do odpowiedzialności, spoczywa na poszkodowanym (art. 6 KC)".

Udowodnienie wysokości tych kosztów nastąpić powinno poprzez przedłożenie stosownych rachunków, faktur lub innych dokumentów, w tym oświadczeń i zaświadczeń. Poniesienie wydatków można udowodnić także wydrukami z konta bankowego potwierdzającymi dokonanie płatności kartą np. w aptece czy placówce medycznej. Nic nie stoi na przeszkodzie przedkładaniu do postępowania dowodów w postaci umów na realizację świadczeń z zakresu rehablitacji czy też opiekuńczych. Także osobiście sporządzona tabela kosztów dojazdu, po podpisaniu przez poszkodowanego, stanowić będzie dowód zasadniczo wart przedstawienia w toku postępowania.

W przypadku problemów z uzyskaniem dokumentacji w formie papierowej, poszkodowany może także powołać świadków, którzy potwierdzą poniesienie przez niego określonych kosztów i ich wysokość.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

Świadczenia dla rodziny zmarłego w wypadku

Nie ma możliwości pełnego zrekompensowania za pomocą środków pieniężnych śmierci osoby bliskiej, żadna bowiem kwota nie może zmniejszyć cierpień związanych z tego rodzaju stratą. Niemniej, cierpienie jakie wywołuje nagła strata osoby najbliższej w wypadku komunikacyjnym wymaga kompensacji, chociażby z tego względu, że w procesie, jakim jest żałoba, bliscy zmarłego przeżywają wiele trudnych emocji i to z winy sprawcy wypadku komunikacyjnego, co dodatkowo wzmaga pojawiające się u nich uczucia. Złość, żal, niezgoda, smutek, lęk, to tylko niektóre z emocji, które z dużą intensywnością pojawiających się u osób tracących osobę bliską ich sercu w sposób nieprzewidywalny.

Ustawodawca przewidział w związku z tym możliwość przyznania najbliższym zmarłego w śmiertelnym wypadku komunikacyjnym odszkodowania, zadośćuczynienia i renty z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku w komunikacji. W myśl art. 446 Kodeksu cywilnego:

§ 1. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł.

§ 2. Osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

§ 3. Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.

§ 4. Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Zwrot kosztów pogrzebu

Obowiązek zwrotu kosztów pogrzebu na podstawie przepisu art. 446 § 1 KC obejmuje zwrot kosztów bezpośrednio z pogrzebem związanych takich jak przewóz zwłok, nabycie trumny, zakup miejsca na cmentarzu, jak również zwrot wydatków na zorganizowanie ostatniego pożegnania osoby bliskiej, odpowiadających zwyczajom danego środowiska czy też za zakup wieńców.

Zwrot ten przysługuje osobie, która te koszty faktycznie poniosła, co też winno być udowodnione za pomocą faktur, paragonów czy innych rachunków.

Co istotne należy zauważyć, że wypłacony przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zasiłek pogrzebowy, przewidziany w przepisie art. 77 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania dochodzonego na podstawie przepisu art. 446 § 1 KC. Jak podniósł Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 7 kwietnia 2016 r., sygn. akt I ACa 1183/15, „Zasiłek pogrzebowy nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania dochodzonego na podstawie art. 446 § 1 KC, gdyż nie ma on charakteru odszkodowawczego, a jego zasadniczym celem jest udzielenie osobom bliskim zmarłego pomocy finansowej w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej śmiercią członka rodziny”.

Renta dla rodziny zmarłego

Renta, do żądania której upoważnia art. 446 § 2 k.c., przysługuje tym bliskim zmarłego, względem których na zmarłym ciążył obowiązek alimentacyjnym. Krąg podmiotów uprawnionych do renty po zmarłym wyznacza bowiem istnienie konkretnego obowiązku alimentacyjnego, obciążającego zmarłego w stosunku do osoby pośrednio poszkodowanej przez jego śmierć. Należy mieć przy tym na względzie, że nie wystarczy, aby dana osoba należała do kręgu potencjalnie uprawnionych do żądania alimentów od zmarłego, lecz konieczne jest, aby spełnione zostały ustawowe przesłanki aktualizujące obowiązek świadczenia.

Renta dla bliskich zmarłego w wypadku komunikacyjnym ma być jednocześnie określona stosownie do potrzeb uprawnionego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego. Sąd ustalając więc wysokość renty, o której mowa w art. 446 § 2 k.c., powinien dokonać oceny nie tylko rzeczywiście uzyskiwanych przez zmarłego dochodów, ale uwzględnić jego możliwości zarobkowe i majątkowe.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 25 marca 2015 r. (sygn. akt I ACa 60/15): „Z analizy literalnego brzmienia przepisu art. 446 § 2 KC wynika, że przewiduje on samodzielne przesłanki określenia wysokości renty. Są nimi potrzeby poszkodowanego oraz możliwości majątkowe i zarobkowe zmarłego. Pierwsza z przytoczonych przesłanek jest zbliżona do przewidzianej w art. 135 KRO przesłanki stanowiącej kryterium ustalenia wysokości alimentów, jednakże zachodzi między nimi znacząca różnica. W myśl art. 135 KRO stanowiące przesłankę określenia wysokości alimentów potrzeby uprawnionego zostały ograniczone przez wskazanie, że chodzi jedynie o „usprawiedliwione” potrzeby uprawnionego. Nie zostały natomiast w ten sposób ograniczone potrzeby uprawnionego, jako przesłanka ustalenia wysokości renty na podstawie art. 446 § 2 KC. To oznacza, że w rozumieniu art. 446 § 2 KC omawiana przesłanka może obejmować wszystkie potrzeby uprawnionego, których został on pozbawiony w wyniku czynu niedozwolonego, rzeczywiście zaspakajane przez zmarłego, niezależnie od tego czy mieściły się one, czy też wykraczały poza granice usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego w rozumieniu art. 135 KRO. Reasumując, przewidziana w art. 446 § 2 KC renta powinna być obliczona stosownie do potrzeb uprawnionego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego. Kwestia potrzeb uprawnionego, o których mowa w przytoczonym przepisie, nie powinna być wiązana z regulacją obowiązku alimentacyjnego, lecz z powszechnie znanym faktem, że potrzeby uprawnionego z zasady przewyższają możliwości majątkowe i zarobkowe zmarłego”.

Odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej

Zakresem odszkodowania na podstawie art. 446 § 3 k.c. objęty jest uszczerbek określany mianem znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej wskutek śmierci poszkodowanego, wywołanej uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia. Sytuacja życiowa w rozumieniu tego przepisu, to ogół czynników, składających się na położenie życiowe jednostki zaś pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., obejmuje niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego, jak także zmiany w sferze dóbr niematerialnych, które rzutują na ich sytuację materialną.

Zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 446 § 3 KC wymaga zatem wykazania pogorszenia sytuacji życiowej w aspekcie ekonomicznym powiązanego ze śmiercią osoby bliskiej i to w stopniu znacznym.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 4 listopada 2016 r. (sygn. akt I ACa 612/16): „Uszczerbek majątkowy wywołany ocenianym zdarzeniem to nie partycypacja w tym, co by przypadało z tego co najbliższa osoba przeznaczała w ramach majątkowych świadczeń, lecz to, co utracił w sferze materialnej w wyniku jej nieobecności, a co łączy się utratą opieki (której świadczenie przez osobę bliską posiada także walor materialny) w tym możliwości wykorzystania wiedzy i umiejętności zmarłego w bieżących sprawach życia rodzinnego, a które obecnie generują określone wydatki. W zależności od wieku osób pozostawionych przez zmarłą osobę wchodzić mogą w rachubę także straty związane z utratą możliwego majątkowego wsparcia rodzica na tzw. starcie dzieci w dorosłe życie. Mogą to być także zmiany w stanie zdrowia, wymagające kosztów jakkolwiek ostrożność oceny każdego przypadku łączy się w takiej sytuacji także z zagadnieniem związku przyczynowego. Stosownym odszkodowaniem należnym na podstawie tego przepisu nie są już objęte także uszczerbki niemajątkowe”.

Zadośćuczynienie za śmierć z ubezpieczenia OC

Zadośćuczynienie za śmierć w wypadku komunikacyjnym określone w art. 446 § 4 Kodeksu cywilnego służy kompensacie krzywdy po utracie osoby najbliższej, a zatem uszczerbku dotykającego subiektywnej sfery osobowości, uczuciowości człowieka, jego cierpienia i bólu psychicznego. Użyte w art. 446 § 4 KC wyrażenie "odpowiednia suma" zawiera samo w sobie niemożność ścisłego ustalenia zadośćuczynienia ze względu na istotę krzywdy, która to ma charakter niemajątkowy i nie jest możliwym przeprowadzenie matematycznego przeliczenia jej zakresu na wielkość należnej sumy.

Ustawodawca nie sprecyzował kryteriów ustalenia krzywdy, pozostawiając w tym zakresie swobodę sądowi orzekającemu. Pomimo to w orzecznictwie i doktrynie wypracowano jednakże okoliczności wpływające na wysokość tego świadczenia wskazując na potrzebę dokonywania oceny takich elementów stanu faktycznego jak:

  • dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego,
  • poczucie osamotnienia,
  • cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej,
  • charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny,
  • stopień w jakim pozostali członkowie będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na ile zdolni są zaakceptować obecny stan rzeczy,
  • rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym,
  • rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą,
  • wiek zmarłego, jego dochody.

Jednocześnie podkreśla się, że wysokość zadośćuczynienia musi być rozważana indywidualnie i przedstawiać dla poszkodowanego odczuwalną wartość ekonomiczną. Nie można bowiem zapominać o kompensacyjnej funkcji tegoż świadczenia.

Na koniec dodam, że przepisy o świadczeniach odszkodowawczych z tytułu śmierci osoby bliskiej w wypadku komunikacyjnym otwierają przed adwokatem szerokie pole do wykazania się posiadanymi umiejętnościami w wykonywanym zawodzie. Trzeba mieć bowiem na względzie, że przepisy prawa odszkodowań zostały sformułowane w sposób umożliwiający sądowi znaczną swobodę w orzekaniu o przyznaniu świadczeń i ich wysokości.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

 

Proces likwidacji szkody osobowej przez Ubezpieczyciela z OC

Ze względu na znaczną ilość publikacji w tym zakresie pozwolę sobie ograniczyć tenże artykuł do przybliżenia poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych kwestii związanych z dowodzeniem szkody, krzywdy i ich wysokości.

Po primo, zawsze polecam spokojne i staranne przygotowanie się do zgłoszenia roszczeń z umowy ubezpieczenia. Proste poinformowanie Ubezpieczyciela o wysokości żądanych kwot, zawierające opis sytuacji życiowej poszkodowanego bez przedłożenia wystarczającej ilości materiału dowodowego jest o tyleż ryzykowne, że może skutkować wydaniem decyzji o braku zasadności roszczeń lub decyzji przyznającej niskie świadczenia. Odwołania zaś w ramach tegoż samego Ubezpieczyciela charakteryzują się niską skutecznością.

Tym samym poszkodowany winnien najpierw zgromadzić kompletną dokumentację medyczną z leczenia (od każego lekarza u którego chociażby raz się leczył po wypadku i w jego konsekwencji!), zadbać o uzyskanie zaświadczenia od pracodawcy, tudzież zeznania podatkowego dokumentującego dochody osiągane przed wypadkiem oraz po, przygotować faktury i rachunki potwierdzające koszty leczenia, dokumentację z rahabilitacji, ewentualnie także kosztorysy dalszego leczenia, rehabilitacji czy laseroterapii.

Oczywiście dokumentacja w każdej sprawie jest inna, bowiem zależy od sytuacji życiowej poszkodowanego. Przykładowo w sprawie w której poszkodowany był członkiem klubu sportowego a w wypadku doznał wieloodłamowego złamania kończyny zasadnym będzie przedłożenie zaświadczenia od trenera klubu. Z kolei w postępowaniu w którym poszkodowany miał zaplanowany urlop zagraniczny czy też miał wziąć udział w jakimś ważnym wydarzeniu rodzinnym rozsądnie będzie przedłożyć Ubezpieczycielowi umowę z biurem podróży czy też oświadczenia świadków.

Dopiero posiadając pełną dokumentację doznanej krzywdy i poniesionej szkody polecam zgłaszać roszczenia z umowy ubezpieczenia OC. Rzetelne przygotowanie zazwyczaj uznawane jest przez Ubezpieczycieli za zagrażąjące postępowaniem sądowym, a tym samym powoduje wypłacanie wyższych kwot bezspornych.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

 

Odszkodowanie za szkodę i zadoścuczynienie za krzywdę z ubezpieczenia OC- podstawy prawne

W niniejszym artykule zostaną wskazane konkretne przepisy prawne z ktorych wynika obowiązek ubezpieczyciela do zapłaty bezpośrednio poszkodowanemu w wypadku komunikacyjnym odszkodowania, zadośćuczynienia za krzywdę oraz renty. Uznałam, bowiem, że pomimo znacznej ilości publikacji w tym zakresie, zamieszczonych w sieci Internet, brak artykułów w obszarze wystarczającym podających normy prawne rodzące odpowiedzialność towarzystw ubezpieczeniowych z ubezpieczenia OC za skutki zdarzeń w ruchu drogowym.

Podstawowym przepisem prawnym sytuującym odpowiedzialność towarzystwa ubezpieczeń za wypadek komunikacyjny jest art. 822 Kodeksu cywilnego. W myśl art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Stosownie zaś do przepisu art. 822 § 4 k.c. uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Z kolei zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszy Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych „Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia”.

W ramach odszkodowania z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych kompensuje się zatem zarówno szkody majątkowe jak i niemajątkowe, a także roszczenia będące następstwem śmierci ofiary wypadku drogowego, których dochodzą osoby nie będące uczestnikami tego zdarzenia, a ich krzywda wymaga zadośćuczynienia.

Tym samym, poszkodowany w wypadku komunikacyjnym może dochodzić roszczeń tytułem odszkodowania oraz zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia opartych na art. 444 § 1 i 2 i 445 § 1 Kodeksu cywilnego bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie, a gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. Ratio legis tego unormowania opiera się na uprawnieniu do wstrzymania wypłaty odszkodowania tylko w wypadkach wyjątkowych, gdy istnieją niejasności co do samej wysokości odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości szkody. Ustanawiając krótki termin spełnienia świadczenia ustawodawca wskazał na konieczność szybkiej i efektywnej likwidacji szkody ubezpieczeniowej. Po otrzymaniu zawiadomienia o szkodzie ubezpieczyciel, jako profesjonalista korzystający z profesjonalnej kadry i w razie potrzeby pomocy rzeczoznawców zobowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności czyli samodzielnego i aktywnego wyjaśniania okoliczności wypadku oraz wysokości powstałej szkody.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 listopada 2009 r., sygn. akt II CSK 257/09: „Spełnienie świadczenia w terminie późniejszym może być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy Fundusz powoła się na istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości świadczenia, pomimo działań podejmowanych ze szczególną starannością”.

Bezpośrednio poszkodowany w wypadku drogowym może uzyskać odszkodowanie jeżeli w skutek udziału w wypadku komunikacyjnym doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Jak stanowi art. 444 Kodeksu cywilnego: „ § 1. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. § 2. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”.

Pojęcie „wszelkie koszty” w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. obejmuje koszty różnego rodzaju, których nie da się z góry określić, a których ocena, na podstawie okoliczności sprawy, należy do sądu. Dyspozycją art. 444 § 1 k.c. objęte są zarówno koszty leczenia już poniesione, jak i koszty, które mogą być poniesione przez poszkodowanego w przyszłości. Pojęcie to ogranicza się jednakże w orzecznictwie do kosztów wymaganych ze względu na ich konieczności i celowość, która to zawsze będzie podlegała ocenie składu orzekającego danego sądu rozpoznającego sprawę.

Przykładowo, w uchwale składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2016 r., sygn. akt III CZP 63/15, stwierdzono, że „Świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (art. 444 § 1 KC)”.

Ponadto, na zasadzie art. 445 § 1 k.c. „sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

Zadośćuczynienie, to sposób naprawienia szkody niemajątkowej przez przyznanie określonej kwoty pieniężnej, która ma tę szkodę wyrównać. Tym samym o wysokości należnego poszkodowanemu w wypadku drogowym zadośćuczynienia przesądzać będzie skala cierpień fizycznych i psychicznych będących następstwem tegoż wypadku. Jak wskazał w wyroku z dnia 17 czerwca 2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, sygn. akt VI ACa 750/15, „Przy kształtowaniu wysokości zadośćuczynienia należy uwzględniać czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu, rodzaju wykonywanej wcześniej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową, a także konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. O doznaniu krzywdy i jej rozmiarze decydują zatem okoliczności, które mają w znacznej mierze charakter niewymierny. Wymagają one skrupulatnej oceny właściwej dla danego stanu faktycznego, wyważonego ich wartościowania, co wyklucza stosowanie z góry określonych przeliczników czy taryfikatorów. Bez wątpienia określenie wysokości zadośćuczynienia nie może równać się prostej sumie matematycznie oszacowanych kryteriów wpływających na istnienie oraz rozmiar krzywdy”.

Wyżej zaprezentowane przepisy prawne odnoszące się do odszkodowania, zadośćuczynienia i renty z ubezpieczenia OC w podstawowym zakresie przesądzają o odpowiedzialności towarzystw ubezpieczeń za skutki wypadków komunikacyjnych. Szczegółowe omówienie poszczególnych świadczeń zostanie przeze mnie dokonane w kolejnych publikacjach.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

 

Przestępstwo oszustwa i dolus directus coloratus

Oszustwo jest przestępstwem niezwykle ciekawym od strony psychologicznej, socjologicznej i prawnej. Zważyć bowiem należy, że zazwyczaj sprawcą tegoż przestępstwa jest osoba pozostająca w pozornie bliskich relacjach interpersonalnych, częstokroć ocenianych jako przyjacielskie, z ofiarą. Przyglądając sie relacji sprawcy i pokrzywdzonego zdumiewa z jednej strony przebiegłość sprawcy, jego zdolność do manipulacji i wysublimowanie form oddziaływania na ofiarę, a z drugiej strony postawa ofiary, która często zwiedziona słowem nie potrafi w sposób prawidłowy ocenić zachowań sprawcy. Słowo częstokroć w tego typu sprawach odgrywa kluczowe narzędzie umożliwiające realizację czynu poprzez zapewnienie sprawcy sposobności skutecznego narzucenia ofierze wyobrażenia o istniejącym stanie rzeczy nieodpowiadającym prawdzie. W tym kontekście warto przytoczyć Nikosa Kazantzakisa, który w "Ostatnim kuszeniu Chrystusa" napisał, że:  "Słowo jest ważne, bo ludzie wierzą w słowo", a także Polę Gojawiczyńską, która w "Rajskiej jabłoni" pisała, że: "Ludzie używają słów tylko po to by za ich pomocą wykorzystywać innych".

Abstrahując jednakże od problematyki psychologicznej, moralnej czy filozoficznej, pozwolę sobie skoncentrować moje rozważania na aspekcie prawnym, a konkretnie zamiarze sprawcy przestępstwa oszustwa. Ujęcie prawne przestępstwa oszustwa bowiem, w tym szczególnie strona podmiotowa czynu, powoduje samo w sobie tak szerokie problemy praktyczne i teoretyczne, że na potrzeby niniejszej publikacji wystarczającym będzie deliberować ten aspekt czynu ujętego w art. 286 par. 1 k.k. w następujący sposób: "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Przechodząc do zagadnienia, w pierwszej kolejności zważyć należy, że przestępstwo oszustwa uregulowane zostało w art. 286 Kodeksu karnego i charakteryzuje się szczególnym rodzajem zamiaru, jaki występować musi po stronie sprawcy, ażeby możliwym było ustalenie popełnienia przez niego przestępstwa oszustwa. Z punktu widzenia strony podmiotowej przypisanie czynu z art. 286 par. 1 k.k. wymaga wykazania, że sprawca działał wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, szczególnie zabarwionym, obejmującym zarówno cel, jak i sposób działania tzw. zamiarem bezpośrednim kierunkowym tj. dolus directus coloratus (por. A. Zoll „Komentarz do kodeksu karnego. Część szczególna”, t. 3, str. 167; wyrok SN z dnia 16.01.1980 r., V KRN 317/79, OSNPG 1980/6/81).

Ażeby zatem możliwym było przypisanie sprawcy popełnienia przestępstwa oszustwa należy wykazać w toku sprawy, że obejmował on swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim kierunkowym to, że wprowadza w błąd inną osobę lub względnie wyzyskuje jej błąd czy niezdolność pokrzywdzonego do należytego pojmowania przedsiębranego działania, ale także i to, że doprowadza ją w ten sposób do niekorzystnego rozporządzania mieniem i jednocześnie chce wypełnienia tych znamion. Nadto, należy mieć na uwadzę, że dla przypisania winy za popełnienie przestępstwa z art. 286 par. 1 k.k. niezbędnym jest wykazanie, że od samego początku sprawca miał zamiar doprowadzić pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Orzecznictwo w tym zakresie jest stosunkowo jednolite, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą kwestie cywilno-prawne. W wielu sprawach o oszustwo prowadzi to do umorzenia postępowania przygotowawczego przez Policję lub Prokuraturę, choć należy dodać, że nie koniecznie jest to wynikiem braku zamiaru, ale braku woli po stronie organów w prowadzeniu czaso- i pracochłonnego postępowania dowodowego.

Zamiar sprawcy jest faktem natury psychicznej, jednakże dowodzenie tego faktu następuje na podstawie domniemań faktycznych.  Podstawą tych domniemań mogą być wszelkie okoliczności w oparciu o które można wyprowadzić wniosek dotyczący woli i chęci sprawcy doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu uzyskania korzyści majątkowej. Jak podniósł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 1980 r. (sygn. akt II KR 73/80): „Przy ustaleniu zamiaru sprawcy oszustwa, w zasadzie nie przyznającego się do winy w szczególności przy zawieraniu pozornych umów o pożyczkę pieniędzy należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności, na podstawie których można byłoby wyprowadzić co do realności wypełnienia obietnic złożonych przez sprawcę osobie rozporządzającej mieniem, a w szczególności jego możliwości finansowe, skalę przyjętych zobowiązań, które ma świadczyć z niekorzyścią dla siebie sprawca, na korzyść rozporządzającego mieniem, zachowanie się sprawcy po otrzymaniu pieniędzy, jego stosunek do rozporządzającego mieniem w związku z upływem terminów płatności sumy pożyczki lub odsetek, z jednoczesną oceną przy zwłoce płatności zmian w sytuacji materialnej sprawcy na niekorzyść oraz przyczyn takiego stanu rzeczy. Tylko więc w oparciu o kompleksową ocenę okoliczności towarzyszących uzyskaniu pożyczki i wagi przyczyn jej niespłacania, można wysnuć logiczne wnioski czy mamy do czynienia z oszustwem czy też niekaralnym niedotrzymywaniem warunków zwrotu pożyczki”.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska