Baner na SG poprawiony FINAL

Znęcanie się psychiczne i fizyczne- jak wygląda sprawa, założenie postępowania, przemoc w rodzinie i jej wpływ na sprawę rodzinną, dowody, możliwość uzyskania zadośćuczynienia

Nieomal zwyczajem rozwodzących się małżonków, od wielu już lat, stało się składanie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa znęcania się psychicznego i/lub fizycznego nad rodziną w związku z prowadzonym bądź zakładanym procesem rozwodowym. Praktyka ta doprowadziła w moim odczuciu do bagatelizowania przez organy policji i prokuratury tego rodzaju zawiadomień. Tym samym, kiedy dowiadujemy się, że w raz z pozwem rozwodowym nasz małżonek złożył jednocześnie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znęcania się nad nim bądź rodziną, będąc domniemanym sprawcą, nie mamy większych powodów do paniki, oczywiście zakładając, że zintensyfikowanej przemocy nie stosowaliśmy (kwestie pojęcia przemocy w znaczeniu przepisów o znęcaniu zostaną omówione w dalszej części artykułu). Istnieje duże prawdopodobieństwo odmowy wszczęcia postępowania przez organy ścigania bądź jego umorzenia. Jeśli jednak to my jesteśmy ofiarą takiego rodzaju czynu wówczas powinniśmy się powstrzymać od składania pozwu rozwodowego i najpierw zająć się sprawą karną. Oczywiście zasadniczo, bowiem każda sprawa ma indywidualny charakter a zwłaszcza dowody posiadane przez poszkodowanych bywają różne.

Niemniej, nie zależnie od powyższego, zarzut tego rodzaju, zwłaszcza jeśli strony posiadają dzieci, nie może być trywializowany. Ustalenie, że sprawca faktycznie znęcał się nad małżonkiem i/bądź dziećmi, ma ogromny wpływ na kwestie związane z ustaleniem winy w rozkładzie pożycia, alimentacją niewinnego małżonka, miejscem zamieszkania dzieci czy kontaktami z nimi. Nadto, w przypadku stwierdzenia dopuszczenia się takiego czynu, sprawca może zostać zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia na rzecz ofiary w wyroku karnym bądź też w toku procesu cywilnego założonego przez osobę poszkodowaną. Tym samym, zważywszy na fakt co raz większego formalizowania postępowań, nieomal samodzielnej konieczności przygotowywania dowodów dla organów ścigania (niezależnie od tego czy jesteśmy potencjalnym sprawcą czy poszkodowanym), polecam nawet najuboższym skorzystanie z pomocy prawnej. W sytuacji braku środków na taką pomoc, istniej możliwość zasięgnięcia konsultacji w punktach nieodpłatnej pomocy prawnej. Należy bowiem zawsze mieć na względzie, że wynik procesu karnego będzie szeroko oddziaływał na sytuację rodzinną oraz finansową ewentualnego sprawcy.

By nieco przybliżyć zagadnienie osobą zainteresowanym tą problematyką, pozwolę sobie zwrócić uwagę na najważniejsze kwestie związane z tym czynem przestępnym. Otóż, w myśl art. 207 kodeksu karnego:

  • §  1.  Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • §  1a.  Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
  • §  2.  Jeżeli czyn określony w § 1 lub 1a połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
  • §  3.  Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1-2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Przestępstwo określone w art. 207 § 1 kk może być popełnione umyślnie i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r., sygn. akt IV KKN 312/99). Przesądza o tym znamię intencjonalne "znęca się", charakteryzujące szczególne nastawienie sprawcy, który chce wyrządzić ofierze krzywdę. Jak dotąd zachowywało ono w wykładni swój potoczny sens, odnosząc się do zadawania komuś cierpień, męczenia, dręczenia, pastwienia się nad kimś. W ocenie autorki tego tekstu, popartej orzecznictwem sądu najwyższego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1999 r., sygn. akt V KKN 580/97, O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. II, Gdańsk 2005, s. 193; wyrok SN II KRN 6/95, Prok. i Pr. 1995 nr 6 poz. 5) nie można tego czynu dopuścić się w zamiarze ewentualnym, jak to niestety zdarza się przyjmować sądom powszechnym czy nawet w wydawanych postanowieniach Sądowi Najwyższemu (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2017 r., sygn. akt III KK 157/17). Rozważania w tym zakresie przekraczają jednakże cele niniejszej publikacji, która wyłącznie ma przybliżyć temat a nie go w całości rozwinąć. Stąd zwracam jedynie uwagę, że czyn ten z całą pewnością nie może być popełniony nieumyślnie.

Idąc dalej, pojęcie "znęcanie się" na gruncie art. 207 k.k. zawiera w sobie istnienie przewagi sprawcy nad osobą pokrzywdzoną, której nie może się ona przeciwstawić lub może to uczynić w niewielkim stopniu. Stosunek zależności stanowiący znamię przestępstwa z art. 207 § 1 k.k., to taki stan, w którym sytuacja jednej osoby (materialna, zdrowotna lub choćby tylko psychiczna) uzależniona jest od sprawcy. Stosunek zależności zachodzi wówczas, gdy pokrzywdzony nie jest zdolny, z własnej woli, przeciwstawić się znęcaniu i znosi je, z obawy przed pogorszeniem swoich dotychczasowych warunków. Stosunek ten może wynikać także z sytuacji faktycznej stwarzającej dla sprawcy sposobność znęcania się, przy wykorzystaniu przewagi sprawcy nad słabszym pokrzywdzonym.

Wymóg istnienia stosunku zależności musi być spełniony jeszcze przed podjęciem czynności właściwych dla znęcania.

Przestępstwo z art. 207 k.k. należy do kategorii przestępstw wieloczynowych. Pojęcie znęcania się w podstawowej postaci, ze swej istoty zakłada powtarzanie przez sprawcę w pewnym przedziale czasu zachowań skierowanych wobec pokrzywdzonego. Zatem, poza szczególnymi przypadkami, dopiero pewna suma tych zachowań decyduje o wyczerpaniu znamion przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. Istota przestępstwa znęcania się polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności cielesnej osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za "znęcanie się" zachowania sprawiającego cierpienie psychiczne ofiary powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Za znęcanie się nie można uznać zachowania sprawcy, które nie powoduje u ofiary poważnego cierpienia moralnego ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego "znęcania się".

Pojęciem znęcania objęte są zatem wielokrotne, intensywne działania sprawcy, dręczące ofiarę i powodujące znaczne dolegliwości!

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października 2000 r., sygn. akt WA 37/00: „Zadawanie cierpień moralnych, psychicznych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek nie będzie stanowiło "znęcania się" w rozumieniu art. 207 § 1 k.k. skoro nie miały one charakteru działań "dotkliwych" i "ponad miarę", a więc swą intensywnością wykraczających poza granice zwyczajnego naruszenia nietykalności fizycznej, znieważenia, poniżenia, czy innego naruszenia czci pokrzywdzonej. Kryterium podmiotowo-przedmiotowe zachowania się sprawcy, wyczerpującego znamiona czynu określonego w art. 184 § 1 k.k. z 1969 r. (obecnie art. 207 § 1 k.k.), na pewno nie może ograniczać się tylko do systematyczności lub zwartego czasowo lub miejscowo zdarzenia, jeżeli nie towarzyszy temu intensywność, dotkliwość i poniżanie w eskalacji ponad miarę oraz cel przewidziany w pojedynczych czynnościach naruszających różne dobra chronione prawem (np. nietykalność osobista, godność osobista, mienie)”.

Przykładowe zachowania, które mogą stanowić składową znęcania się:

  • bicie po twarzy, ciele, zadawanie cierpień fizycznych,
  • przypalanie, gaszenie papierosów na osobie pokrzywdzonej,
  • opluwanie, oddawanie moczu na ofiarę,
  • szarpanie za odzież, przyciskanie do ściany,
  • wulgarne zwracanie się do osoby pokrzywdzonej,
  • obraźliwe nazywanie pokrzywdzonego,
  • wszczynanie awantur domowych,
  • zmuszanie do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania,
  • uniemożliwianie korzystania z samochodu, pomieszczeń, telewizora, telefonu,
  • odsunięcie od wychowywania dzieci,
  • nie wyrażanie zgody na odwiedzanie pokrzywdzonego w domu przez inne osoby,

Warto przy tym przytoczyć wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt II AKa 394/12, w którym to sąd ten stwierdził, że: „Fakt nadużywania przez oskarżonego alkoholu, organizowanie w mieszkaniu libacji alkoholowych, czy też zanieczyszczanie mieszkania nie może uchodzić za jeden z elementów przestępstwa znęcania. Zachowania te nie stanowiły aktów agresji skierowanej przeciwko pokrzywdzonemu, lecz były przejawami stylu życia oskarżonego jako osoby uzależnionej od alkoholu. Jakkolwiek może on być oceniany negatywnie, budzić dezaprobatę pokrzywdzonego i być uciążliwy dla otoczenia, to jednak nie podlega penalizacji. Prawdą jest, że zachowanie oskarżonego utrudniało pokrzywdzonemu wypoczynek, stanowiło przeszkodę w zapraszaniu do mieszkania znajomych, ale trudno byłoby to uznać za znęcanie się w rozumieniu art. 207 § 1 k.k. Nie wydaje się zresztą aby te skutki zachowania oskarżonego były wyjątkowo uciążliwe dla pokrzywdzonego, jeżeli z własnej woli decydował się na wspólne zamieszkiwanie z nim”.

Dowody w sprawie o znęcanie

Najważniejszą kwestią w postępowaniu karnym są dowody. Bez dowodów nie ma winy, nie ma sprawstwa, nie ma możliwości ustalenia odpowiedzialności karnej za dany czyn. Tym samym już na etapie składania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z art. 207 k.k., czy też w sytuacji udawania się na przesłuchanie w charakterze świadka/podejrzanego, zwracam uwagę, że niezbędne jest poinformowanie organów ścigania o posiadanym materiale dowodowym.

Dowodami w sprawie mogą być przykładowo:

  • świadkowie bezpośredni, w tym także małoletnie dzieci stron tj. osoby, które widziały zachowania sprawcy na własne oczy, tudzież słyszały,
  • świadkowie z zasłyszenia tj. osoby, którym mówiono o znęcaniu się;
  • nagrania video i audio, które to w postępowaniu karnym zasadniczo są dopuszczane;
  • wiadomości tekstowe, smsy, e-maile;
  • dokumentacja medyczna, w tym dokumentacja z leczenia psychiatrycznego, terapii psychologicznej;
  • dokumentacja fotograficzna obrażeń;
  • obdukcje lekarskie;
  • notatki z interwencji policji;
  • dokumentacja zgromadzona w związku z procedurą niebieskiej karty.

Jeżeli sami zamierzamy złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polecam zastosować dla tej czynności formę pisemną i od razu załączyć posiadane dowody z dokumentów czy nagrania. Zawiadomienie należy skierować do Prokuratury Rejonowej właściwej ze względu na miejsce popełnienia czynu tj. zazwyczaj swoje miejsce zamieszkania. W zawiadomieniu powinno się podać swoje dane, dane domniemanego sprawcy, wskazać na czas i miejsce popełnienia czynu, opisać szczegółowo na czym polegało znęcanie, a także wnieść o przeprowadzenie dowodów. Polecane jest także zgłoszenie się do sprawcy w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Złożenie zawiadomienia inicjuje postępowanie karne w tej sprawie.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

tel. 531 200 352, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Uwaga!

Agnieszka Prętczyńska Kancelaria Adwokacka pomaga w sprawach karnych o znęcanie się fizyczne i/lub psychiczne. Nie świadczymy jednak obsługi w sprawach rodzinnych, może polecić innych adwokatów, specjalizujących się w postępowaniach rodzinnych.

Zażalenie na odmowę wszczęcia postępowania lub umorzenie dochodzenia, śledztwa

"Umarzam jak uważam" od lat jest dla jednostek policji i prokuratury zwrotem charakteryzującym sposób postępowania. W roku 2019 odmówiono wszczęcia śledztwa/dochodzenia w 283 330 sprawach i umorzono 406 770 spraw, w tym 122 150 z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa. Ze szczegółowymi statystykami zapoznać się można pod linkiem:

Odmowy i umorzenia postępowań karnych w roku 2019, sprawozdanie 2020

Kiedy, działam jako obrońca, dzięki powyższej praktyce organów postępowania przygotowawcze, częstokroć na tym etapie postępowania mogę spokojnie oczekiwać na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania bądź na jego umorzenie, czy to z powodu nie dopatrzenia się przez organ popełnienia czynu w danym zachowaniu, czy też z powodu nie zgromadzenia dowodów czyn wystarczająca udowadniających- faktyczne powody tegoż zjawiska pozwolę sobie grzecznościowo przemilczeć. Sytuacja przedstawia się jednak odmiennie, kiedy zgłasza się do mnie poszkodowany, zazwyczaj działający do czasu otrzymania postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia/śledztwa lub umorzającego postępowanie w iluzorycznym przekonaniu o wysokim zaangażowaniu organów postępowania przygotowawczego w jego sprawę.

W sytuacji, gdy omówiono wszczęcia postępowania bądź zostało ono umorzone, zawsze warto rozważyć złożenie zażalenia na takie postanowienie. Z mojej praktyki wynika, że zawsze kiedy składałam zażalenie na takie postanowienie, sąd się do niego przychylał i dochodziło do zwrotu sprawy Prokuratorowi do dalszego prowadzenia. Nie można bowiem tracić z oczu faktów- częstokroć postępowanie jest kończone bez zebrania dowodów bądź w momencie, kiedy zebrany materiał dowodowy jest niekomplenty, tudzież wadliwie dokonano lub oceniono przeprowadzone czynności.

Zażalenie składamy na postawie art. 425 §1, 2, i 3 k.p.k. i art. 459 § 2 i 3 k.p.k. w zw. z art. 465 § 1 i 2 k.p.k. i art. 306 § 1 k.p.k. W zażaleniu musimy wskazać jakie błędy w naszej ocenie zostały popełnione na etapie postępowania przygotowawczego oraz wnieść o uchylenie zaskarżonego postanowienia i zwrot sprawy do dalszego prowadzenia. Jeżeli działamy osobiście nie musimy wskazywać przepisów prawa jakich naruszenia dopuścił się organ. W takiej jednak sytuacji szczegółowo należy opisać co naszym zdaniem zostało zrobione nieprawidłowo lub nie zostało zrobione, a powinno być żeby celem postępowania zostały zrealizowane tj. sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności.

Zasadą jest, że zażalenie na postanowienie prokuratora rozpoznaje prokurator nadrzędny (art. 465 § 2 k.p.k.); są jednak wyjątki, a jednym z nich jest unormowanie przewidziane w art. 306 § 2 k.p.k. (lex specialis w stosunku do art. 465 § 1 k.p.k.) dotyczące trybu zaskarżania postanowień o odmowie wszczęcia albo o umorzeniu postępowania przygotowawczego. W takich to przypadkach ustawodawca ustanowił sądową kontrolę postanowień prokuratora, jeżeli prokurator nadrzędny, jego nie uwzględni. To sąd zatem, a nie prokurator nadrzędny, jest w pełni organem odwoławczym, może bowiem zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy, zmienić je lub uchylić w całości lub części i przekazać prokuratorowi do ponownego rozpoznania. Prokuratorowi nadrzędnemu przysługują natomiast ograniczone uprawnienia, bowiem może on jedynie przychylić się do zażalenia, a więc uwzględnić w całości żądanie skarżącego. W praktyce jednakże nie spotkałam się z uwzględnieniem zażalenia przez Prokuratora nadrzędnego.

Zażalenie w myśl art. 465 Kodeksu postępowania karnego przysługuje zatem: 

§  2.  Na postanowienie prokuratora przysługuje zażalenie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy, chyba że ustawa stanowi inaczej.

§ 2a. W sprawach z oskarżenia prywatnego zażalenie na postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania przygotowawczego rozpoznaje prokurator nadrzędny, jeżeli postanowienie zapadło z uwagi na brak interesu społecznego w ściganiu z urzędu sprawcy.

§  3. Zażalenie na postanowienie prowadzącego postępowanie przygotowawcze, jeżeli nie jest nim prokurator, rozpoznaje prokurator sprawujący nadzór nad tym postępowaniem.

Zażalenie zgodnie z art. 460 k.p.k. wnosi się w terminie 7 dni od daty ogłoszenia postanowienia, a jeżeli ustawa nakazuje doręczenie postanowienia - od daty doręczenia. Zażalenie wnosimy do sądu ale za pośrednictwem Prokuratora, który wydał postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia bądź umorzeniu postępowania. Dodam, że w zażaleniu można wnieść o przeprowadzenie dowodów i w sytuacji w której licząc na aktywność organów ich wcześniej nie wskazaliśmy, odpowiednie wnioski dowodowe zawrzeć w zażaleniu na postanowienie.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

Kradzież samochodu, paserstwo- przepisy, dowody, wyroki

Przestępstwo kradzieży samochodu należy do jednego z najbardziej rozpowszechnionych czynów przestępnych. Rocznie w kraju stwierdza się popełnienie około 10 tys. tego rodzaju przestępstw (szczegółowe statystyki statpol), z czego wykrywalność utrzymuje się od kilku lat na poziomie mniej więcej 20%. Z kolei, w tych sprawach, gdzie wpłynęły do sądu akty oskarżenia, zapadają wyroki nie zniechęcające do popełniania tego rodzaju czynów, ponieważ często można spodziewać się orzeczenia kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, bądź kary oscylującej niejednokrotnie w wymiarze jednego roku pozbawienia wolności. W artykule omówię zatem z czego wynikają problemy z wykrywalnością oraz jakie przepisy odnoszą się do tego rodzaju procederu.

Braki w dowodach

Na problemy z wykrywalnością kradzieży samochodu wpływa przede wszystkim specjalizacja sprawców tego rodzaju czynów przestępnych oraz zaniedbywanie procedury zbierania dowodów przez organa ścigania. Trzeba bowiem wskazać, że sprawcy przestępstw przeciwko tego rodzaju mieniu, zazwyczaj charakteryzują się dobrą znajomością aut określonych marek, posiadają wysoce zorganizowany sposób postępowania oraz wiedzę na temat sposobów przełamywania zabezpieczeń i niezbędny do tego sprzęt. Co raz częściej, działające w tym obszarze grupy zorganizowane, korzystają z systemu w ramach którego, poszczególne osoby odpowiadają za wąską część realizacji czynu tj. inne osoby odpowiedzialne są za przełamanie systemu zabezpieczeń, inne za transport samochód, a jeszcze inne za rozbiórkę i sprzedanie części, bądź ukrycie pojazdu i jego zbycie.

Często organom ścigania brakuje dowodów na popełnienie przestępstwa kradzieży z włamaniem. Z mojego doświadczenia wynika wręcz, że zasadniczo odpowiedzialność ponoszą wyłącznie ci sprawcy, którzy dali się złapać na gorącym uczynku jego popełnienia, bądź tacy, których obciążyły zeznania współsprawców lub paserów. Poza takimi sytuacjami, generalnie, oczywiście przypominając, że od zasad zawsze znajdą się wyjątki, organom ścigania brakuje dowodów niezbędnych do udowodnienia odpowiedzialności karnej za kradzież z włamaniem. Wynika to z takich między innymi przyczyn jak nie odnalezienie skradzionego pojazdu (brak przedmiotu kradzieży), brak świadków zdarzenia, brak odcisków czy innych śladów w skradzionych samochodzie czy usuwanie numerów z części, które to często jest na tyle skutecznie zrobione, że nie można odczytać numerów z części i biegli od badań mechanoskopijnych nie są w stanie stwierdzić czy faktycznie części były kradzione.

Konsekwencją braku dowodów jest w zasadzie brak możliwości skazania.

Kradzież z włamaniem- odpowiedzialność przy kradzieży samochodu

W przypadku kradzieży pojazdu sprawca odpowiada zasadniczo z art. 279 §1 Kodeksu karnego, który to stanowi, że: „Kto kradnie z włamaniem podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat”. Przepis ten penalizuje kwalifikowany typ kradzieży. Kradzież z włamaniem jest przestępstwem materialnym, znamiennym skutkiem w postaci przywłaszczenia rzeczy przez sprawcę. Należy ono do kategorii tzw. przestępstw kierunkowych. Ustawa wymaga, aby zachowanie sprawcy było ukierunkowane na określony cel, którym to w tym przypadku jest przywłaszczenie samochodu przez sprawcę.

Kradzież jako taka popełniona może być jedynie działaniem w formie zaboru. Zabór polega na wyjęciu rzeczy ruchomej z władztwa osoby uprawnionej bez wiedzy uprawnionego. Dla wyczerpania znamion formy kwalifikowanej kradzieży z art. 279 § 1 k.k., niezbędne jest by sprawca dokonał zaboru na skutek usunięcia przeszkody materialnej stanowiącej część konstrukcji lub zabezpieczenie jakiejś przestrzeni zamkniętej. Kradzieżą z włamaniem jest m.in. zabór pojazdu mechanicznego dokonany w wyniku wcześniejszego przełamania zamknięcia drzwi lub innych zabezpieczeń.

Zachowanie się sprawcy przestępstwa, określonego w art. 279 § 1 k.k., polega na zaborze cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia, przy czym zabór musi zostać dokonany z włamaniem. Dyspozycja art. 279 § 1 k.k. wskazuje na dwie czynności sprawcze, z których:

  • pierwsza polega na przełamaniu zabezpieczenia rzeczy ruchomej (usunięciu przeszkody materialnej) zamykającego dostęp do rzeczy innym osobom,
  • druga zaś sprowadza się do zaboru zabezpieczonej rzeczy ruchomej. Istota włamania sprowadza się nie tylko do fizycznego uszkodzenia lub zniszczenia bariery chroniącej dostęp do rzeczy , co polega na zachowaniu, którego podstawową cechą jest nieposzanowanie woli dysponenta rzeczy zabezpieczenia jej przed innymi osobami. Stosownie do treści uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 1980 r., sygn. akt VII KZP 48/79,OSNKW 1980/8/65)- kradzież z włamaniem zachodzi wówczas, gdy sprawca zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą w następstwie usunięcia przeszkody materialnej, będącej częścią konstrukcji pomieszczenia zamkniętego lub specjalnym zamknięciem tego pomieszczenia, utrudniającym dostęp do jego wnętrza.

Reasumując, stwierdzić należy, że warunkiem odpowiedzialności za kradzież z włamaniem jest, ustalenie wystąpienie dwóch okoliczności. Po pierwsze, że stanowiąca przedmiot zaboru rzecz ruchoma jest zabezpieczona, a więc istnieje specjalne urządzenie (mechaniczne lub elektroniczne), którego funkcją jest zamknięcie dostępu do rzeczy osobom nieuprawnionym, po drugie, że to zabezpieczenie zostało aktywowane i było uruchomione w chwili podejmowania przez sprawcę zamachu na zabezpieczone mieniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3. 02. 1999r.,sygn.akt V KKN 566/98, Prok. I Pr. 1999/7-8/7). Niespełnienie któregokolwiek ze wskazanych warunków wyklucza możliwość realizacji znamion czynu zabronionego określonego w treści art. 279 § 1 k.k.

Z kradzieżą z włamaniem będziemy mieli do czynienia zatem, jeżeli sprawcy udowodni się, że dokonał, po uprzednim przełamaniu istniejących fabrycznych zabezpieczeń, zaboru w celu przywłaszczenia samochodu. Nie ma przy tym znaczenia w jaki sposób sprawca dokonana przełamania zabezpieczeń. Bez znaczenia dla sprawy jest czy sprawca wybije szybę, użyje śrubokręta, modułu elektronicznego, bądź też otworzy pokrywę silnika, wyjmie sterownik silnika, ewentualnie przełamie stacyjkę innym sposobem. Istotne z perspektywy odpowiedzialności karnej za kradzież z włamaniem jest to, że sprawcy należy udowodnić, że pojazd był zabezpieczony (wystarczy by był zamknięty na klucz i żeby szyby nie były spuszone w taki sposób, żeby umożliwiały swobodne wejście) i że to sprawca dokonał przełamania tych zabezpieczeń. Zwyczajowo w tym celu przesłuchiwany jest w charakterze świadka właściciel pojazdu.

Z uwagi na fakt częstego realizowania tego rodzaju czynów przez co najmniej dwie osoby, należy wskazać, że znamiona przestępstwa, czytaj to co niezbędne do jego przypisania, nie muszą być zrealizowane własnoręcznie. Warunkiem koniecznym współsprawstwa nie jest bowiem własnoręczne zrealizowanie wszystkich znamion przestępstwa przez wszystkie osoby uczestniczące w jego realizacji. Wystarczające jest, by osoby ze sobą współdziałające obejmowały swym zamiarem cały zespół znamion przedmiotowych danego przestępstwa i aby w jego realizacji spełniały określoną rolę, wskazującą bezspornie na zamiar popełnienia owego przestępstwa we współdziałaniu z inną osobą, uważając całe działanie za własne przedsięwzięcie.

Z przepisu art. 18 § 1 k.k. wynika, że odpowiada za sprawstwo m.in. ten, kto wykonuje czyn zabroniony wspólnie i w porozumieniu z inną osobą. W takiej sytuacji mówimy o współsprawstwie. Tym samym, współsprawstwem jest oparte na porozumieniu wspólne wykonanie czynu zabronionego przez co najmniej dwie osoby, z których każda odgrywa istotną rolę w procesie realizacji ustawowych znamion czynu zabronionego (tak m.in. SA w S. w wyroku z dnia 26 lutego 2015 r., sygn. akt II AKa 274/14). Porozumienie jako element subiektywny współsprawstwa pozwala przyjąć, że dane przestępstwo jest ich wspólnym dziełem. Porozumienie jest jednocześnie jednym z dwóch elementów koniecznych - konstytuujących współsprawstwo. Drugim elementem – obiektywnym, jest wspólne wykonanie czynu zabronionego. Przy czym podkreślam, że o współudziale w wykonaniu czynu zabronionego możemy mówić zarówno wtedy, gdy każdy sprawca zrealizował wszystkie ustawowe znamiona danego czynu, jak i wtedy, gdy osobiście zrealizował tylko pewną ich część, a nawet wówczas, gdy nie wyczerpał żadnego z ustawowych znamion, ale przyczynił się znacznie do jego popełnienia.

Paserstwo samochodu

Omawiając jednakże tę problematykę, nie sposób pominąć, że o ile przypisanie kradzieży z włamaniem określonej osobie, można uznać za trudne dla naszych organów ścigania, to rzecz przedstawia się nieco odmiennie w przypadku przestępstwa paserstwa. Tu ze swojej praktyki muszę wskazać, że możliwa jest zmiana kwalifikacji prawnej czynu z kradzież z włamaniem na paserstwo i takiej ewentualności nie można wykluczyć, zwłaszcza w sytuacji, gdy organa ścigania zatrzymają konkretną osobę w pojeździe skradzionym bądź znajdą w warsztacie samochodowym skradzione części z nieusuniętymi oznaczeniami.

Zgodnie z art.  291 §  1 k.k.: „Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. §  2.  W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zważywszy na powyższe wskazać należy, że za paserstwo będzie ponosić odpowiedzialność osoba, która to:

  • pomaga w ukryciu samochodu,
  • kupuje samochód o którym wie, że pochodzi z przestępstwa,
  • umożliwia sprzedaż kradzionego samochodu, zajmuje się jego zbyciem,
  • posiada samochód kradziony.

Znamiona strony podmiotowej przestępstwa paserstwa z art. 291 § 1 k.k. zostają wypełnione nie tylko wtedy, gdy sprawca wie (ma pełną świadomość), że nabywana przez niego rzecz została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, ale również wtedy gdy na podstawie okoliczności związanych z nabywaniem rzeczy poweźmie przypuszczenie, że pochodzą one z czynu zabronionego. Oznacza to, że sprawcą paserstwa nie jest wyłącznie osoba, która wie, że dana rzecz pochodzi z czynu zabronionego, ale jest nią także osoba, która z uwagi na okoliczności objęcia rzeczy uzyskanej z czynu zabronionego na to się godzi.

Ponadto, karalności podlega również paserstwo zawinione nieumyślnie, co oznacza, że odpowiedzialności podlega sprawca, który na podstawie towarzyszących jego czynowi okoliczności powinien i może przypuszczać, że rzecz, którą nabywa, pomaga w zbyciu, przyjmuje lub pomaga w jej ukryciu, pochodzi z czynu zabronionego. Zgodnie z art.  292 §  1 k.k.: „Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. §  2.  W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Domeną paserstwa nieumyślnego jest to, że sprawca nie wie, że rzecz będąca przedmiotem jego działań została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, lecz w konkretnym układzie okoliczności faktycznych, w których podejmuje określone czynności w stosunku do rzeczy, istniały możliwości powzięcia przez niego przypuszczenia, że rzecz została uzyskana za pomocą takiego czynu. Innymi słowy sprawca tego przestępstwa nie zdaje sobie sprawy, chociaż mógł i powinien przypuszczać na podstawie towarzyszących okoliczności, że nabywa lub pomaga do zbycia albo przyjmuje lub pomaga do ukrycia rzeczy, która pochodzi z czynu zabronionego. W tym wypadku nie może być mowy o chęci, dążeniu czy świadomości w zakresie realizacji czynu zabronionego.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

Adwokat sprawa karna warszawa- przerwa, odroczenie, warunkowe zwolnienie

ADWOKAT SPRAWA KARNA POSTĘPOWANIE WYKONAWCZE

Adwokat Agnieszka Pręczyńska zapewnia pomoc prawną w sprawach z zakresu prawa wykonawczego, w szczególności o:

1) przerwę w wykonaniu kary pozbawienia wolności,

2) odroczenie wykonania kary,

3) warunkowe zawieszenie wykonania kary.

Kancelaria Agnieszka Prętczyńska Kancelaria Adwokacka posiada szerokie doświadczenie w prowadzeniu ww. spraw przed sądami apelacji warszawskiej. Pomagamy na etapie postępowania dowodowego.

Kontakt z adwokatem tel. 531 200 352.

 

 

Adwokat sprawy karne- aktualności z wokandy

Szanowni Państwo,

zachęcamy do zapoznawania się z aktualnościami z wokandy.

Uczciwie informujemy, że z uwagi na skupianie się na głównym przedmiocie działalności kancelarii, nie jesteśmy w stanie na bieżąco informować o naszej działalności. Poniżej postaramy się prezentować rozstrzygnięcia w sprawach, zastrzegając, że z uwagi na zakaz reklamy obowiązujący adwokatów i w związku z tym brak pracownika wyznaczonego do bieżącego prowadzenia strony, nie możemy i nie jesteśmy w stanie informować o wszelkich sprawach prowadzonych przez kancelarię.

Poniżej prezentujemy wybrane rozstrzynięcia w sprawach:

Niska grzywna za posiadanie narkotyków

Nie zastosowanie aresztu w sprawie zbrodni z art. 156 par. 1 kodeksu karnego

Umorzenie dochodzenia w sprawie o kradzież z włamaniem

Uchylenie stosowania tymczasowego aresztowania w sprawie o zabójstwo

Rozbój- kara mieszana, niska kara pozbawienia wolności

Udzielenie przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności

Adwokat sprawy karne- doświadczenie zawodowe

Agnieszka Prętczyńska Kancelaria Adwokacka posiada doświadczenie w prowadzeniu spraw karnych, w których oskarżenie dotyczyło m.in. popełnienia przestępstwa o:

  • spowodowanie wypadku w komunikacji (art. 177 k.k. i 178 k.k.),
  • prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości (art. 178a k.k.),
  • znęcanie się fizyczne i psychiczne nad osobą najbliższą (art. 207 k.k.),
  • uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego tzw. porwania rodzicielskie (art. 211 k.k.),
  • oszustwo (art. 286 k.k.),
  • podrobienie lub przerobienie dokumentów, używanie takiego tj. fałszowanie dokumentów (art. 270 k.k.),
  • ukrycie lub zniszczenie dokumentów (art. 276 k.k.),
  • groźby karalne (art. 190 k.k.),
  • naruszenie miru domowego (art. 193 k.k.),
  • narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k.),
  • nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.),
  • spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 k.k.),
  • spowodowanie naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia (art. 157 k.k.),
  • pomówienie (art. 212 k.k.),
  • kradzież (art. 278 k.k.),
  • kradzież z włamaniem,
  • złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika (art. 218 k.k.),
  • udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 k.k.),
  • gwałt na osobie (art. 197 k.k. i 198 k.k.),
  • obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15 (art. 200 k.k.),
  • bezprawne uzyskanie informacji, w tym z wykorzystaniem sieci elektronicznej tj. e-maile, facebook (art. 267 k.k.),
  • udział w bójce lub pobiciu człowieka (art. 158 k.k. i 159 k.k.),
  • rozbój (art. 280 k.k.),
  • zabójstwo (art.148 k.k.),
  • posiadanie narkotyków, posiadanie narkotyków w znacznej ilości (art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii),
  • udział w obrocie/handel narkotykami (art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii),
  • posiadanie nieznacznej ilości narkotyków na własny użytek (art. 62A ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii)
  • niealimentacja (art. 209 k.k.).

Adwokat Agnieszka Prętczyńska w swoim dorobku zawodowym przeprowadziła nie jedno postępowanie, w którym zapewniała obronę co do zarzutów związanych z czynami przeciwko osobie lub mieniu. Kancelaria adwokacka adwokat Agnieszki Prętczyńskiej posiada szeroką wiedzę i doświadczenie w sprawach aresztowych, o zbrodnię, a także występek. Adwokat Agnieszce Prętczyńskiej znajoma jest także specyfika postępowań karnych w których zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej dotyczą udziału w obrocie narkotykami czy włudzeniach kredytowych.

Zainteresowanych zapraszamy do kontaktu:

tel. 531 200 352

 

 

 

tagi: adwokat areszt, adwokat zatrzymanie, adwokat sprawa karna, sprawa karna adwokat warszawa, adwokat warszawa

Posiadanie narkotyków/marihuany i okoliczności łagodzące

Znaczną ilość postępowań karnych w naszym kraju stanowią te związane z posiadaniem środków odurzających, zwłaszcza marihuany, amfetaminy, kokainy, czy też aktualnie mefedronu i innych dopalaczy. Z uwagi fakt, że zazwyczaj do ujawnienia przestępstwa dochodzi przy zatrzymaniu przez funkcjonariuszy policji lub przeszukaniu mieszkania, czy też domu, zasadniczo mało skuteczna jest linia obrony na zasadzie: "to nie moja ręka była". Poniżej wyjaśnię zatem, najważniejsze kwestie związane z tym rodzajem czynu i możliwościami umorzenia postępowania, oraz minimalizowania kary.

W myśl art.  62 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii:

1.  Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2.  Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1, jest znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych,
sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
3.  W wypadku mniejszej wagi,
sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
 
Zgodnie z art.  62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii: "Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w art. 62 ust. 1 lub 3, są środki odurzające lub substancje psychotropowe w ilości nieznacznej, przeznaczone na własny użytek sprawcy, postępowanie można umorzyć również przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości".
 
W pierwszej kolejności, działając jako obrońca, rozważam zawsze możliwość zakwalifikowania posiadania jako takiego, które będzie prowadziło do umorzenia postępowania, bowiem umorzenie postępowania oznacza de facto brak karalności. Oczywiście o tym, czy umorzenie będzie możliwe decyduje wiele czynników, nie tylko sama ilość środka odurzającego i należy mieć to na względzie. Postawa osoby podejrzanej o posiadanie narkotyków, a także podejście Prokuratora do tego rodzaju kwestii, nie pozostają tu bez znaczenia, bowiem przepisy ściśle nie precyzują pojęcia nieznacznej ilości narkotyków. W świetle dyspozycji art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przesłanką bezwarunkowego umorzenia postępowania jest taka ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, którą należy ocenić jako nieznaczną. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "nieznacznej ilości" środków odurzających lub substancji psychotropowych użytego w cyt. przepisie. Wobec braku definicji legalnej interpretując wyrażenie "nieznaczna ilość" użyte w art. 62a ustawy należy odwołać się do jego znaczenia językowego. Z tego punktu widzenia przez sformułowanie "nieznaczny" rozumie się niewielki, błahy. Na potrzeby niniejszych rozważań oznacza to zatem, że ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych wymagana dla zastosowania instytucji przewidzianej w art. 62a powinna być niewielka, mała. Ilość substancji będąca przedmiotem czynu zabronionego określonego w art. 62 ust. 1 lub 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, aby mogła być uznana za niewielką, nie powinna przekraczać kilku gramów. Sposób rozumienia nieznacznej ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych jako przesłanki instytucji uregulowanej w art. 62a musi jednak uwzględniać nie tylko kryterium ilościowe odwołujące się do wagi tych substancji, ale również kryterium jakościowe. Przy interpretacji wyrażenia "nieznacznej ilości" jako przesłanki instytucji określonej w art. 62a nie należy ograniczać się tylko do wagi środków odurzających i substancji psychotropowych, gdyż należy również uwzględnić stężenie zabezpieczonej substancji pozwalające ocenić, ile można z niej zrobić jednorazowych dawek tej substancji. W celu ustalenia znaczenia pojęcia nieznacznej ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych należy uwzględnić również - oprócz wymienionych kryteriów ilościowego i jakościowego - kryterium proporcji ilości zabezpieczonych substancji do potrzeb sprawcy.
 
Przechodząć do wypadku mniejszej wagi uregulowanego w art. 62 ust. 3 ustawy, który to umożliwia nałożenie na oskarżonego grzywny, wskazać należy, że o tym czy zachodzi wypadek mniejszej wagi decyduje ostateczny bilans wynikający z oceny wszystkich znamion przedmiotowych i podmiotowych danego czynu pozwalający ocenić, iż konkretny czyn cechuje się niewysoką społeczną szkodliwością. Wypadek mniejszej wagi zachodzi wówczas, gdy okoliczności popełnienia czynu zabronionego wskazują, że czyn charakteryzuje się niewielkim stopniem społecznej szkodliwości. To stopień społecznej szkodliwości czynu jest tu podstawowym kryterium oceny, czy dany czyn można zakwalifikować jako wypadek mniejszej wagi. Przykładowo, jeżeli osoba zatrzymana na posiadaniu kilku grama marihuany zostanie złapana we własnym mieszkaniu, gdzie odurzała się sama lub też miała zamiar w taki sposób skonsumować posiadane narkotyki, istniej możliwość dokonania oceny, że jej czyn cechował się niską społeczną szkodliwością.
 
Nadto, warto mieć na względzie, że zawsze w przypadku posiadania substancji zabronionych, podjęcie przez podejrzanego leczenia odwykowego czy terapii, będzie pozytywnie wpływało na umorzenie postępowania lub w przypadku posiadania większych ilości narkotyków na wymiar kary. Nie bez znaczenia pozstają zatem kwestie związane z podjęciem przez oskarżonego działań w kierunku nie wracania do przestępstwa.
 
Okolicznością łagodzącą w tego rodzaju sprawach, wpływającą na wymiar kary, jest także bez wątpienia niekaralność, młody wiek sprawcy czy też sposób funkcjonowania sprawcy w społeczeństwie. Wszelkie korzystne elementy stanu faktycznego, jak np. rzetelne wywiązywanie się z obowiązków w pracy, niesienie pomocy najbliżym, podjęcie leczenia psychologicznego czy też angażowanie się w akcje charytatywne należy udowodnić w toku postępowania. Okoliczności dla nas korzystne udowadniamy sami właściwymi dokumentami bądź zeznaniami świadków.
 
Adwokat Agnieszka Prętczyńska
 
 
 
 
tagi: posiadanie narkotyków, posiadanie marihuany, adwokat karne, adwokat posiadanie narkotyków, okoliczności łagodzące, umorzenie postępowania, posiadanie nieznacznej ilości narkotyków
 
 

Gwałt w kodeksie karnym- przepisy, praktyka, wyroki w sprawach

Wielokrotnie w swojej praktyce zawodowej prowadziłam sprawy w których zarzuty dotyczyły przestępstwa zgwałcenia. Na samym wstępnie zatem pragnę wskazać, że są to sprawy zasadniczo niezwykle złożone, w których wyrok końcowy sądu, nie wiadomo jaki będzie. Mieć trzeba bowiem na względzie, że do czynu dochodzi zasadniczo w miejscu nie objętym żadnych monitoringiem i wyłącznie w obecności pokrzywdzonej i sprawcy/sprawców, z czego jedna strona oskarża a druga się broni. Sądom ustalenia prawdy z całą pewnością nie ułatwia fakt, że w dzisiejszych czasach brak obrażeń ciała nie musi wcale oznaczać, że nie doszło do gwałtu, gdyż często do czynu dochodzi w skutek podania tzw. tabletek gwałtu czy też przyłożenia pokrzywdzonej noża do gardła, a z drugiej strony zmiana zachowań seksualnych w społeczeństwie. Wystąpienie obrażeń ciała aktualnie wcale nie przesądza o tym, że do zgwałcenia doszło. Możliwe jest bowiem ich wystąpienie na skutek realizowanych czynności seksualnych, za zgodą wszystkich ich uczestników, wobec preferowania takich sposobów pobudzania i zaspokajania popędu seksualnego, które prowadzą do lekkich uszkodzeń ciała. Oczywiście praktyka wypracowała pewne rozwiązania, zacznijmy jednak od definicji.

 

W myśl art.  197 Kodeksu karnego:

§  1.  Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

§  2.  Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§  3.  Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia:

1) wspólnie z inną osobą,

2) wobec małoletniego poniżej lat 15,

3) wobec wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry,

podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

§  4.  Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.

 

Proste w swej treści przepisy art. 197 k.k. zostały bliżej zdefiniowane w orzecznictwie sądowym i tak też dzisiaj definiujemy obcowanie płciowe jako akt związany z zaangażowaniem narządów płciowych co najmniej jednej osoby. Jak wskazał w wyroku z 11 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie, w sprawie prowadzonej pod sygn. akt II AKa 40/18: „Pod pojęciem obcowania płciowego należy rozumieć także sytuacje, w których zaangażowane mogą być także przedmioty martwe stanowiące surogaty męskich organów płciowych, używane dla poniżenia czy upokorzenia ofiary. Jednym z warunków koniecznych dla przyjęcia znamienia obcowanie płciowe jest zaangażowanie w nie narządów płciowych przynajmniej jednej osoby. Nie jest przy tym istotny cel działania sprawcy, ale to, czy dopuścił się zamachu na wolność seksualną ofiary”.

 

Do czynu ocenianego jako przestępczy dojdzie w myśl przepisów kodeksu karnego jeśli obcowanie płciowe nastąpi na skutek użycia przemocy, podstępu lub groźby bezprawnej. Przemocą w zgwałceniu jest oddziaływanie środkami fizycznymi, które uniemożliwiają opór ofiary np. związanie ofiary lub go przełamują np. bicie, maltretowanie. Może ona być skierowana bezpośrednio na ofiarę, a także na inną osobę, bliską. Groźba bezprawna jest podobna jak w przestępstwie zmuszania z art. 191 k.k. W warunkach przestępstwa zgwałcenia groźba najczęściej zawiera zapowiedź natychmiastowego naruszenia dobra cennego dla osoby zmuszanej np. okaleczenia ofiary lub osoby jej najbliższej. Nie musi ona być zwerbalizowana, wyraża ją np. wyjęcie i demonstrowanie noża, jako grożenie posłużeniem się nim.

 

Najczęstszymi przypadkami zarzucania popełnienia przestępstwa zgwałcenia z jakimi spotykam się w praktyce są te przy pomocy podstępu, gdzie statystycznie najczęściej do czynienia mamy z sytuacjami związanymi z podaniem ofierze alkoholu lub innych substancji zaburzających lub wyłączających świadomość. Jak zaś wskazał w wyroku z 28 marca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach w sprawie prowadzonej pod sygn. akt II AKa 91/18: „Podstępem na gruncie art. 197 k.k. jest zarówno wprowadzenie w błąd lub wykorzystanie błędu ofiary co do przesłanek jej procesu motywacyjnego, w wyniku którego ofiara podjęła decyzję aprobującą czyn sprawcy, jak i takie zachowanie sprawcy, które przez wprowadzenie w błąd lub wykorzystanie błędu ofiary doprowadza ją do stanu, w którym nie można podjąć lub zrealizować decyzji woli ze względu na wyłączenie zdolności poznawczych, decyzyjnych czy ruchowych. W pierwszym przypadku pokrzywdzony wyraża pozornie zgodę - pozornie, ponieważ nie dotyczy ona rzeczywistego stanu rzeczy, a jedynie istniejącego w świadomości pokrzywdzonego. W drugim zaś pokrzywdzony nie jest w stanie w ogóle zgody wyrazić, np. na skutek uśpienia czy upicia”.

 

Odnosząc się do czynu z art. 197 k.k., gdzie sprawcy zarzuca się podstępne działanie poprzez podanie tzw. tabletek gwałtu czyli substancji chemicznej zawierającej GHB, wskazać należy, że jej wykrywanie we krwi nie przekracza 8 godzin, a w moczu możliwe jest maksymalnie do 4 dni, zazwyczaj do 12 godzin. Zatem jeśli pokrzywdzona zdecyduje się podnosić, że do gwałtu doszło w skutek podania jej GHB, winna niezwłocznie udać się do najbliższej jednostki policji i zażądać zbadania moczu pod tym kątem, ewentualnie, co jest ryzykowne dowodowo, prywatnie zrobić badania moczu w tym zakresie. Poleca się także pokrzywdzonym oddanie moczu do kubeczka w domu, gdy tylko do niego dotrą. W przypadku takiego zarzutu, przy braku obrażeń ciała i dobrowolnym udaniu się przez pokrzywdzoną ze sprawcą do jego mieszkania, jeśli sprawca się nie przyzna do popełnienia czynu, nad wszczęciem postępowania pokrzywdzona winna się poważnie zastanowić, bowiem udowodnienie winy sprawcy może okazać się niemożliwe w toku postępowania.

 

Oczywiście wypracowaliśmy w drodze wieloletniej praktyki pewne nowoczesne, ale i dyskusyjne metody dowodzenia tj. opinie biegłych psychologów i seksuologów. Można nawet rzec, że niekiedy cała sprawa dotycząca przestępstwa zgwałcenia zależy od tego co napiszą biegli psychologowie i seksuolodzy w swoich opiniach, i w żadnej mierze takie twierdzenie nie będzie przesadzone. Badaniu seksuologicznemu celem określenia preferencji seksualnych poddawany jest oskarżony o popełnienie czynu, z kolei biegli psychologowie badają wiarygodność zeznań ofiary. Zważywszy, że niekiedy biegłymi zostają osoby bezrobotne czy też dopiero rozpoczynające swoją praktykę zawodową, tudzież po prostu z niewielkim doświadczeniem, wyrokowanie wyłącznie na bazie wydanej przez nich opinii, którą sąd uznaje za specjalistyczną, bowiem pochodzi od osoby wykształconej, budzi pewne zastrzeżenia, zwłaszcza, że okazywanie emocji może zostać wyreżyserowane przez pokrzywdzoną. Jednakże by nie popadać w skrajności, dodać należy, że nie brakuje w naszym kraju specjalistów, których opinie wydawane są po przeprowadzeniu starannych badań i są rzetelne. Wiedzieć zatem wypada, kiedy i który biegły pomoże, a kiedy przeciwnie.

 

Kończąc pragnę dodać, że krytycznie odnoszę się do wprowadzonego ostatnimi laty trybu ściagania, który obecnie jest publicznoskargowy tj. z urzędu. Tryb wnioskowy, faktycznie chronił osobę pokrzywdzoną przed niechcianymi przez nią konsekwencjami wszczęcia przeciwko sprawcy postępowania karnego. Należy mieć bowiem na względzie, że procesy o gwałt na osobie nie należą do najlżejszych i niejednokrotnie prowadzą do wtórnej wiktymizacji ofiary.

 

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

tel. 531 200 352

 

 

 

 

 

 

Tagi: gwałt w kk, adwokat sprawa o gwałt, tabletka gwałtu, przestępstwo zgwałcenia, kara za gwałt, opinia biegłych w sprawie o gwałt, kancelaria adwokacka, karalność gwałtu

Wyrok skazujący na karę grzywny i co dalej?

 

Osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu karnego na karę grzywny może w zależności od swojej sytuacji życiowej (rodzinnej, zawodowej i finansowej) albo ją zapłacić albo też skorzystać z instytucji prawa karnego wykonawczego, takich jak wniosek o rozłożenie zasądzonej grzywny na raty, odroczenie terminu jej płatności czy też umorzenie grzywny w całości lub części.

W przypadku, gdy chcemy i mamy możliwość zapłacić karę grzywny, wówczas oczekujemy na pismo z sądu wzywające nas do zapłaty. Sąd poinformuje nas na piśmie o terminie zapłaty, który wynosi 30 dni od dnia odebrania pisma, a także wskaże nam jaką kwotę i na jaki rachunek bankowy należy zapłacić. Jeżeli nie wywiążemy się w terminie z obowiązku zapłaty wówczas sąd skieruje sprawę do egzekucji. Kwestie te reguluje art. 44 Kodeksu karnego wykonawczego.

Z kolei w sytuacji, gdy nie możemy zrealizować wyroku sądu karnego w zakresie płatności grzywny, powinniśmy rozważyć skorzystanie z poniżej zaprezentowanych instytucji prawa karnego wykonawczego. Należy mieć bowiem na względzie, że brak naszej aktywności w przypadku braku płatności grzywny może doprowadzić do orzeczenia kar zastępczych, w tym w szczególności do orzeczenia zastępczej kary pozbawienia wolności.

 

UMORZENIE ORZECZONEJ KARY GRZYWNY

W myśl art.  51  §  1 Kodeksu karnego wykonawczego: „Jeżeli skazany, z przyczyn od niego niezależnych, nie uiścił grzywny, a wykonanie tej kary w innej drodze okazało się niemożliwe lub niecelowe, sąd może, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, grzywnę umorzyć w części, zaś wyjątkowo - również w całości; nie zarządza się egzekucji, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że byłaby ona bezskuteczna”.

Przyczyny niezależne od skazanego to przede wszystkim wynik zmiany sytuacji rodzinnej lub majątkowej skazanego w porównaniu z tą, która istniała w momencie wyrokowania.

Niemożność uiszczenia grzywny może wynikać z następujących przyczyn:

  • stan zdrowia,
  • inwalidztwo,
  • sytuacja materialna,
  • sytuacja rodzinna,
  • brak możliwości podjęcia pracy społecznie użytecznej,
  • stan klęski żywiołowej,
  • inne zdarzenie losowe.

Stwierdzona przez sąd niemożność uiszczenia grzywny musi mieć cechy trwałości, a więc ma być nieodwracalna w chwili dokonywania oceny. Należy mieć przy tym na względzie, że brak środków finansowych do spłacenia wymierzonej skazanemu grzywny nie wystarczy, by tę grzywnę umorzyć. W tej sytuacji można wykonać karę zastępczą.

Umorzenie grzywny jest równoznaczne ze zwolnieniem od obowiązku jej uiszczenia.

Warto dodać, że jeżeli grzywna została umorzona w całości na podstawie art. 51 § 1 k.k.w. to termin do zatarcia skazania biegnie od dnia uprawomocnienia się postanowienia o umorzeniu grzywny. W przypadku umorzenia części grzywny termin na zatarcie skazania biegnie od dnia uiszczenia lub ściągnięcia pozostałej części grzywny.

 

ROZŁOŻENIE GRZYWNY NA RATY

Ustawodawca przewidział możliwość rozłożenia zasądzonej kary grzywny na raty w sytuacji, gdy jej natychmiastowe wykonanie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężki skutki. Rozłożenie grzywny na raty jest bowiem formą zmierzającą do jej efektywnego wykonania, tak by jej natychmiastowe wykonanie, ze względów humanitarnych, o których mowa w art. 49 § 1 k.k.w., nie naruszało podstaw egzystencji skazanego lub jego najbliższej rodziny.

W myśl art.  49 Kodeksu karnego wykonawczego:

§ 1. Jeżeli natychmiastowe wykonanie grzywny pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki sąd może rozłożyć grzywnę na raty na czas nieprzekraczający 1 roku, licząc od dnia wydania pierwszego postanowienia w tym zakresie.

§ 2. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie, a zwłaszcza wówczas, gdy wysokość grzywny jest znaczna, można rozłożyć grzywnę na raty na okres do 3 lat.

§ 3. Na postanowienie w przedmiocie rozłożenia grzywny na raty przysługuje zażalenie.

Rozłożenie grzywny na raty jest nieobowiązkowe, a podstawową przesłanką zastosowania tej instytucji jest pozytywne ustalenie, że natychmiastowe jej uiszczenie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Lublinie w postanowieniu z dnia 14 września 2011, sygn. akt II AKzw 865/11: „Powyższe oznacza, że sąd każdorazowo ma obowiązek ustalenia w oparciu o zebrane dowody, czy przesłanka ta ma miejsce. Ustaleń tych winno się dokonywać w oparciu o stan majątkowy skazanego, o dane dotyczące faktycznych jego zarobków, sytuację rodzinną, stan zdrowia skazanego, wykształcenie i zawód w powiązaniu z możliwościami zarobkowymi itp. Sąd, mimo wystąpienia przesłanki z art. 49 § 1 k.k.w., nie jest zobligowany do jej zastosowania, a winien także kierować się zasadami celowości”.

Wniosek o rozłożenie grzywny na raty może złożyć skazany lub prokurator; postępowanie w tym przedmiocie może być także wszczęte przez sąd z urzędu. Postanowienie o rozłożeniu grzywny na raty jest wykonalne z chwilą wydania.

We wniosku możemy zaproponować nieomal dowolny sposób spłaty zasądzonej grzywny, byle byśmy udowodnili, że we wskazanym, maksymalnie trzyletnim okresie czasu, dokonamy jej zapłaty. Przykładowo możemy zawnioskować o odroczenie terminu płatności o kilka miesięcy czy podział kwoty grzywny na kilka rat płatnych we wskazanych przez nas terminach.

Należy pamiętać, że przepis art. 49 § 1 k.k.w. nie ma zastosowania do zastępczej kary grzywny orzeczonej na podstawie art. 65 § 1 k.k.w.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny z OC

Poszkodowany w wypadku komunikacyjnym ma prawo do odszkodowania zgodnie z art. 444 par. 1 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że "W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu".

Pojęcie „wszelkie wydatki” w rozumieniu art. 444 par. 1 k.c. powinno być interpretowane przy uwzględnieniu zasady pełnej kompensacji szkody. Przyjęcie takiegoż określenia przez ustawodawcę miało bowiem na celu w sposób wyraźny zaakcentować obowiązywanie tej zasady prawa odszkodowawczego w odniesieniu do omawianej postaci szkody. Oznacza to, że naprawienie szkody, powinno służyć pełnej restytucji stanu istniejącego przed dokonaniem czynu niedozwolonego lub przynajmniej spowodowania takiego stanu, w którym poszkodowanemu zapewnione zostaną warunki życiowe zbliżone do tych, jakie miał przed wyrządzeniem mu krzywdy. W taki też sposób przedstawia się funkcję odszkodowania przewidzianego w art. 444 par. 1 k.c. w orzecznictwie sądowym. 

Oczywiście wydatki te nie mogą być dowolne. Muszą one być celowe tj. zmierzać do kompensacji szkody, do poprawy stanu zdrowia, tudzież polepszenia obniżonej w skutek wypadku sytuacji życiowej poszkodowanego. Jak podniósł Sąd Okręgowy we Wrocławiu w wyroku z dnia 28 czerwca 2013 r.  (sygn. akt I C 929/11): "W orzecznictwie podkreśla się, że obowiązek kompensaty kosztów obejmuje wszelkie wydatki pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne i celowe. W grupie tych wydatków tradycyjnie wymienia się koszty leczenia (pobytu w szpitalu, pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych specjalistycznych aparatów i urządzeń. Zalicza się do niej również wydatki związane z transportem chorego na zabiegi i do szpitala, koszty związane z odwiedzinami pacjenta w szpitalu czy wynikające z konieczności specjalnej opieki i pielęgnacji nad chorym, koszty zabiegów rehabilitacyjnych, wreszcie koszty przygotowania do innego zawodu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 27 lutego 2013 roku, sygn. akt I ACa 1199/12, LEX nr 1289504)".

Odszkodowanie za koszty leczenia prywatnego

W tym kontekście częstokroć pada w praktyce pytanie, czy poszkodowanemu zostaną zwrócone koszty korzystania z prywatnej opieki medycznej. W tym zakresie poszkodowani nie powinni się obawiać o zwrot wydatków, bowiem zgodnie z utrwalonym orzecznictwem w ramach świadczenia odszkodowawczego poszkodowanu przysługuje zwrot kosztów poniesionych na prywatną pomoc medyczną.

Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 maja 2016 r. (sygn. akt III CZP 63/15) stwierdził, że: "Świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych (art. 444 § 1 KC)".

W orzecznictwie Sądu Najwyższego i piśmiennictwie wskazuje się, że rygorystyczne preferowanie systemu ubezpieczeń społecznych, oferującego bezpłatne usługi medyczne, jest nie do zaakceptowania. Podkreślić należy w tym kontekście, że poszkodowany nie może być pozbawiony możliwości korzystania z leczenia lub rehabilitacji, które mogłyby doprowadzić do odpowiedniego efektu restytucyjnego w zakresie jego stanu zdrowia, nawet jeżeli realizowane świadczenia medyczne powodują powstanie zwiększonych kosztów. Po pierwsze, akcentuje się konieczność pozostawienia poszkodowanemu wolności wyboru co do systemu leczenia, czy to prywatnego czy publicznego, a po drugie nie można nie zauważyć, że nie tylko dostęp, ale i poziom merytortyczny czy techniczny usług medycznych oferowanych publicznie, może być mniej efektywny w zakresie poprawienia stanu zdrowia poszkodowanego.

Odszkodowanie za utracone zarobki

Poszkodowanemu w wypadku komunikacyjnym przysługuje odszkodowanie z tytułu uszczerbku majątkowego spowodowanego niezdolnością do pracy. Jest to szkoda wymagająca szególnego dowodzenia, bowiem w przypadku odszkodowania za utracone, ale jeszcze nie należne wynagrodzenie, mamy do czynienia z dochodzeniem świadczenia za utracone korzyści. Utrata korzyści polega na niepowiększeniu się czynnych pozycji majątku poszkodowanego, które pojawiłyby się w tym majątku, gdyby nie zdarzenie wyrządzające szkodę. Szkoda w tej postaci musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że w świetle doświadczenia życiowego uzasadnia przyjęcie, iż utrata spodziewanych korzyści rzeczywiście by nastąpiła (tak m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2001 roku, IV CKN 382/00, MoP 2003, nr 1, s. 33-34; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 2005 roku, III CK 101/05, Lex nr 187042; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2005 roku, V CK 426/04, Lex nr 147221).

Oznacza to de facto dla poszkodowanego konieczność wykazania w toku postępowania, że:

  • poszkodowany był on niezdolny do pracy np. zaświadczeniami lekarskimi,
  • czasookresu trwania tej niezdolności,
  • możliwości uzyskania wynagrodzenia/dochodów, gdyby do wypadku nie doszło np. umową o pracę,
  • wysokości zarobków jakie uzyskał by pracując np. zaświadczeniem od pracodawcy.

Odszkodowanie będzie wyliczane jako różnica między przeciętnym wynagrodzeniem, jakie uzyskiwał poszkodowany przed wypadkiem drogowym, a wynagrodzeniem oraz świadczeniami z ubezpieczenia społecznego, jakie uzyskał do dnia powrotu do pracy. 

Odszkodowanie za opiekę najbliższych członków rodziny

Koszty sprawowania opieki nad poszkodowanym mieszczą się w dyspozycji art. 444 § 1 k.c. Stosownie do powołanego przepisu, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty związane z osobą poszkodowanego a zatem, także koszty pielęgnacji, jeżeli stan chorego tego wymaga. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że koszty pielęgnacji należą do kosztów leczenia.

Natomiast okoliczność, kto wykonuje obowiązki pielęgnacyjne, a więc czy pielęgniarka, czy też członek rodziny, nie ma przy tym znaczenia. Podobnie nie uwzględnia się czy poszkodowany te koszty poniesie, czy też opiekę nad nim będzie nieodpłatnie sprawować osoba bliska. Jak wskazał Sąd Okręgowy w Sieradzu w wyroku z dnia 6 sierpnia 2014 r. (sygn. akt I Ca 216/14): "Faktyczne sprawowanie opieki przez członka rodziny nie uchyla obowiązku osoby odpowiedzialnej za szkodę. Do przyznania odszkodowania z tego tytułu wystarcza samo istnienie takiej potrzeby jako następstwa czynu niedozwolonego. Pozwany jest bowiem zobowiązany do ponoszenia wszelkich kosztów wynikających z pogorszenia stanu zdrowia powoda, realnie uzasadnionych i pozostających w adekwatnym związku przyczynowym z doznanym urazem. Opieka świadczona przez osoby najbliższe ma także realny wymiar ekonomiczny".

Podkreślić należy, że legitymacja czynna w zakresie żądania zwrotu tych kosztów przysługuje wyłącznie poszkodowanemu.

Dowodzenie w sprawach za szkody na osobie

Zgodnie z art. 6 k.c. poszkodowany powinien udowodnić zasadność i wysokość poniesionych przez niego kosztów lub utraconych korzyści. Zasądzenie na rzecz poszkodowanego odszkodowania wymaga, na zasadzie przywołanej podstawy prawnej, wykazania przez niego zasadności poniesionych kosztów w kontekście stwierdzonych u niego schorzeń, czy doznanych obrażeń ciała. W wyroku z dnia 8 maja 2014 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu (sygn. akt  I ACa 233/14) stwierdził: "Ciężar dowodu w zakresie wykazania zarówno istnienia szkody i związku przyczynowego między powstaniem szkody a działaniem lub zaniechaniem sprawcy szkody, a także faktu, iż szkoda została wyrządzona z winy osoby pociągniętej do odpowiedzialności, spoczywa na poszkodowanym (art. 6 KC)".

Udowodnienie wysokości tych kosztów nastąpić powinno poprzez przedłożenie stosownych rachunków, faktur lub innych dokumentów, w tym oświadczeń i zaświadczeń. Poniesienie wydatków można udowodnić także wydrukami z konta bankowego potwierdzającymi dokonanie płatności kartą np. w aptece czy placówce medycznej. Nic nie stoi na przeszkodzie przedkładaniu do postępowania dowodów w postaci umów na realizację świadczeń z zakresu rehablitacji czy też opiekuńczych. Także osobiście sporządzona tabela kosztów dojazdu, po podpisaniu przez poszkodowanego, stanowić będzie dowód zasadniczo wart przedstawienia w toku postępowania.

W przypadku problemów z uzyskaniem dokumentacji w formie papierowej, poszkodowany może także powołać świadków, którzy potwierdzą poniesienie przez niego określonych kosztów i ich wysokość.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

Świadczenia dla rodziny zmarłego w wypadku

Nie ma możliwości pełnego zrekompensowania za pomocą środków pieniężnych śmierci osoby bliskiej, żadna bowiem kwota nie może zmniejszyć cierpień związanych z tego rodzaju stratą. Niemniej, cierpienie jakie wywołuje nagła strata osoby najbliższej w wypadku komunikacyjnym wymaga kompensacji, chociażby z tego względu, że w procesie, jakim jest żałoba, bliscy zmarłego przeżywają wiele trudnych emocji i to z winy sprawcy wypadku komunikacyjnego, co dodatkowo wzmaga pojawiające się u nich uczucia. Złość, żal, niezgoda, smutek, lęk, to tylko niektóre z emocji, które z dużą intensywnością pojawiających się u osób tracących osobę bliską ich sercu w sposób nieprzewidywalny.

Ustawodawca przewidział w związku z tym możliwość przyznania najbliższym zmarłego w śmiertelnym wypadku komunikacyjnym odszkodowania, zadośćuczynienia i renty z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku w komunikacji. W myśl art. 446 Kodeksu cywilnego:

§ 1. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł.

§ 2. Osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

§ 3. Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.

§ 4. Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Zwrot kosztów pogrzebu

Obowiązek zwrotu kosztów pogrzebu na podstawie przepisu art. 446 § 1 KC obejmuje zwrot kosztów bezpośrednio z pogrzebem związanych takich jak przewóz zwłok, nabycie trumny, zakup miejsca na cmentarzu, jak również zwrot wydatków na zorganizowanie ostatniego pożegnania osoby bliskiej, odpowiadających zwyczajom danego środowiska czy też za zakup wieńców.

Zwrot ten przysługuje osobie, która te koszty faktycznie poniosła, co też winno być udowodnione za pomocą faktur, paragonów czy innych rachunków.

Co istotne należy zauważyć, że wypłacony przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zasiłek pogrzebowy, przewidziany w przepisie art. 77 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania dochodzonego na podstawie przepisu art. 446 § 1 KC. Jak podniósł Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 7 kwietnia 2016 r., sygn. akt I ACa 1183/15, „Zasiłek pogrzebowy nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu odszkodowania dochodzonego na podstawie art. 446 § 1 KC, gdyż nie ma on charakteru odszkodowawczego, a jego zasadniczym celem jest udzielenie osobom bliskim zmarłego pomocy finansowej w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej śmiercią członka rodziny”.

Renta dla rodziny zmarłego

Renta, do żądania której upoważnia art. 446 § 2 k.c., przysługuje tym bliskim zmarłego, względem których na zmarłym ciążył obowiązek alimentacyjnym. Krąg podmiotów uprawnionych do renty po zmarłym wyznacza bowiem istnienie konkretnego obowiązku alimentacyjnego, obciążającego zmarłego w stosunku do osoby pośrednio poszkodowanej przez jego śmierć. Należy mieć przy tym na względzie, że nie wystarczy, aby dana osoba należała do kręgu potencjalnie uprawnionych do żądania alimentów od zmarłego, lecz konieczne jest, aby spełnione zostały ustawowe przesłanki aktualizujące obowiązek świadczenia.

Renta dla bliskich zmarłego w wypadku komunikacyjnym ma być jednocześnie określona stosownie do potrzeb uprawnionego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego. Sąd ustalając więc wysokość renty, o której mowa w art. 446 § 2 k.c., powinien dokonać oceny nie tylko rzeczywiście uzyskiwanych przez zmarłego dochodów, ale uwzględnić jego możliwości zarobkowe i majątkowe.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 25 marca 2015 r. (sygn. akt I ACa 60/15): „Z analizy literalnego brzmienia przepisu art. 446 § 2 KC wynika, że przewiduje on samodzielne przesłanki określenia wysokości renty. Są nimi potrzeby poszkodowanego oraz możliwości majątkowe i zarobkowe zmarłego. Pierwsza z przytoczonych przesłanek jest zbliżona do przewidzianej w art. 135 KRO przesłanki stanowiącej kryterium ustalenia wysokości alimentów, jednakże zachodzi między nimi znacząca różnica. W myśl art. 135 KRO stanowiące przesłankę określenia wysokości alimentów potrzeby uprawnionego zostały ograniczone przez wskazanie, że chodzi jedynie o „usprawiedliwione” potrzeby uprawnionego. Nie zostały natomiast w ten sposób ograniczone potrzeby uprawnionego, jako przesłanka ustalenia wysokości renty na podstawie art. 446 § 2 KC. To oznacza, że w rozumieniu art. 446 § 2 KC omawiana przesłanka może obejmować wszystkie potrzeby uprawnionego, których został on pozbawiony w wyniku czynu niedozwolonego, rzeczywiście zaspakajane przez zmarłego, niezależnie od tego czy mieściły się one, czy też wykraczały poza granice usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego w rozumieniu art. 135 KRO. Reasumując, przewidziana w art. 446 § 2 KC renta powinna być obliczona stosownie do potrzeb uprawnionego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego. Kwestia potrzeb uprawnionego, o których mowa w przytoczonym przepisie, nie powinna być wiązana z regulacją obowiązku alimentacyjnego, lecz z powszechnie znanym faktem, że potrzeby uprawnionego z zasady przewyższają możliwości majątkowe i zarobkowe zmarłego”.

Odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej

Zakresem odszkodowania na podstawie art. 446 § 3 k.c. objęty jest uszczerbek określany mianem znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej wskutek śmierci poszkodowanego, wywołanej uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia. Sytuacja życiowa w rozumieniu tego przepisu, to ogół czynników, składających się na położenie życiowe jednostki zaś pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., obejmuje niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego, jak także zmiany w sferze dóbr niematerialnych, które rzutują na ich sytuację materialną.

Zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 446 § 3 KC wymaga zatem wykazania pogorszenia sytuacji życiowej w aspekcie ekonomicznym powiązanego ze śmiercią osoby bliskiej i to w stopniu znacznym.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 4 listopada 2016 r. (sygn. akt I ACa 612/16): „Uszczerbek majątkowy wywołany ocenianym zdarzeniem to nie partycypacja w tym, co by przypadało z tego co najbliższa osoba przeznaczała w ramach majątkowych świadczeń, lecz to, co utracił w sferze materialnej w wyniku jej nieobecności, a co łączy się utratą opieki (której świadczenie przez osobę bliską posiada także walor materialny) w tym możliwości wykorzystania wiedzy i umiejętności zmarłego w bieżących sprawach życia rodzinnego, a które obecnie generują określone wydatki. W zależności od wieku osób pozostawionych przez zmarłą osobę wchodzić mogą w rachubę także straty związane z utratą możliwego majątkowego wsparcia rodzica na tzw. starcie dzieci w dorosłe życie. Mogą to być także zmiany w stanie zdrowia, wymagające kosztów jakkolwiek ostrożność oceny każdego przypadku łączy się w takiej sytuacji także z zagadnieniem związku przyczynowego. Stosownym odszkodowaniem należnym na podstawie tego przepisu nie są już objęte także uszczerbki niemajątkowe”.

Zadośćuczynienie za śmierć z ubezpieczenia OC

Zadośćuczynienie za śmierć w wypadku komunikacyjnym określone w art. 446 § 4 Kodeksu cywilnego służy kompensacie krzywdy po utracie osoby najbliższej, a zatem uszczerbku dotykającego subiektywnej sfery osobowości, uczuciowości człowieka, jego cierpienia i bólu psychicznego. Użyte w art. 446 § 4 KC wyrażenie "odpowiednia suma" zawiera samo w sobie niemożność ścisłego ustalenia zadośćuczynienia ze względu na istotę krzywdy, która to ma charakter niemajątkowy i nie jest możliwym przeprowadzenie matematycznego przeliczenia jej zakresu na wielkość należnej sumy.

Ustawodawca nie sprecyzował kryteriów ustalenia krzywdy, pozostawiając w tym zakresie swobodę sądowi orzekającemu. Pomimo to w orzecznictwie i doktrynie wypracowano jednakże okoliczności wpływające na wysokość tego świadczenia wskazując na potrzebę dokonywania oceny takich elementów stanu faktycznego jak:

  • dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego,
  • poczucie osamotnienia,
  • cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej,
  • charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny,
  • stopień w jakim pozostali członkowie będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na ile zdolni są zaakceptować obecny stan rzeczy,
  • rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym,
  • rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą,
  • wiek zmarłego, jego dochody.

Jednocześnie podkreśla się, że wysokość zadośćuczynienia musi być rozważana indywidualnie i przedstawiać dla poszkodowanego odczuwalną wartość ekonomiczną. Nie można bowiem zapominać o kompensacyjnej funkcji tegoż świadczenia.

Na koniec dodam, że przepisy o świadczeniach odszkodowawczych z tytułu śmierci osoby bliskiej w wypadku komunikacyjnym otwierają przed adwokatem szerokie pole do wykazania się posiadanymi umiejętnościami w wykonywanym zawodzie. Trzeba mieć bowiem na względzie, że przepisy prawa odszkodowań zostały sformułowane w sposób umożliwiający sądowi znaczną swobodę w orzekaniu o przyznaniu świadczeń i ich wysokości.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska

 

Proces likwidacji szkody osobowej przez Ubezpieczyciela z OC

Ze względu na znaczną ilość publikacji w tym zakresie pozwolę sobie ograniczyć tenże artykuł do przybliżenia poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych kwestii związanych z dowodzeniem szkody, krzywdy i ich wysokości.

Po primo, zawsze polecam spokojne i staranne przygotowanie się do zgłoszenia roszczeń z umowy ubezpieczenia. Proste poinformowanie Ubezpieczyciela o wysokości żądanych kwot, zawierające opis sytuacji życiowej poszkodowanego bez przedłożenia wystarczającej ilości materiału dowodowego jest o tyleż ryzykowne, że może skutkować wydaniem decyzji o braku zasadności roszczeń lub decyzji przyznającej niskie świadczenia. Odwołania zaś w ramach tegoż samego Ubezpieczyciela charakteryzują się niską skutecznością.

Tym samym poszkodowany winnien najpierw zgromadzić kompletną dokumentację medyczną z leczenia (od każego lekarza u którego chociażby raz się leczył po wypadku i w jego konsekwencji!), zadbać o uzyskanie zaświadczenia od pracodawcy, tudzież zeznania podatkowego dokumentującego dochody osiągane przed wypadkiem oraz po, przygotować faktury i rachunki potwierdzające koszty leczenia, dokumentację z rahabilitacji, ewentualnie także kosztorysy dalszego leczenia, rehabilitacji czy laseroterapii.

Oczywiście dokumentacja w każdej sprawie jest inna, bowiem zależy od sytuacji życiowej poszkodowanego. Przykładowo w sprawie w której poszkodowany był członkiem klubu sportowego a w wypadku doznał wieloodłamowego złamania kończyny zasadnym będzie przedłożenie zaświadczenia od trenera klubu. Z kolei w postępowaniu w którym poszkodowany miał zaplanowany urlop zagraniczny czy też miał wziąć udział w jakimś ważnym wydarzeniu rodzinnym rozsądnie będzie przedłożyć Ubezpieczycielowi umowę z biurem podróży czy też oświadczenia świadków.

Dopiero posiadając pełną dokumentację doznanej krzywdy i poniesionej szkody polecam zgłaszać roszczenia z umowy ubezpieczenia OC. Rzetelne przygotowanie zazwyczaj uznawane jest przez Ubezpieczycieli za zagrażąjące postępowaniem sądowym, a tym samym powoduje wypłacanie wyższych kwot bezspornych.

Adwokat Agnieszka Prętczyńska